Kolumna Zygmunta pod zastaw szpitalnego długu?

2019-12-29

Fot.: Dawid G (Flickr)

U progu transformacji w latach 90-ych pojawiła się koncepcja pozyskania przez kraj środków na realizację celów gospodarczych poprzez zastaw składników majątku narodowego. Ostatecznie wybraliśmy inną drogę. Dziś koncepcja ta powraca. Na zabezpieczenie długu szpitala idzie gmach Filharmonii Lubelskiej, Teatru Muzycznego i Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.

Konsolidacja długów połączona z konwersją kosztownych pożyczek chwilówek i kredytów o słabym zabezpieczeniu na kredyt hipoteczny jest operacją, którą przechodzi wielu obywateli popadających w pułapkę zadłużenia lub chcących obniżyć koszty zaciągniętych zobowiązań finansowych. W największym uproszczeniu jej warunkiem jest posiadanie stałego (przewidywalnego) dochodu pozwalającego na spłatę zadłużenia oraz materialne (zbywalne) zabezpieczenie długu pozwalające na odzyskanie udzielonego kredytu w przypadku utraty zdolności jego spłaty.

To jak obniżają koszty obsługi zadłużenia zwykli obywatele może mieć także zastosowanie w sektorze ochrony zdrowia. Ile można zaoszczędzić? Jeśli średni koszt kredytu i pożyczek udzielonych szpitalom byłyby na poziomie 7 procent to ponad 14 mld zł zadłużenia sektora generowałoby 1 mld zł rocznie kosztu jego obsługi. Nie znamy faktycznego średniego kosztu kapitału, z którego korzystają szpitale. Jednak 7 procent to raczej zbyt optymistyczny szacunek. Mi bliższy rzeczywistości wydaje się procent dwa razy większy, który oznaczałby koszt obsługi zadłużenia szpitali na poziomie 2 mld zł. Ile by to nie było jest o co walczyć. Aby zrozumieć o jakiej kwocie mówimy zauważmy, że nieco ponad 2 mld zł to łączny koszt realizacji świadczeń w ramach PSZ w szpitalach onkologicznych w 2018 r. 

Konsolidacja zobowiązań i ich konwersja do kredytu hipotecznego jest w przypadku szpitali nieco złożona. Kontrakt z NFZ jest terminowy, więc tylko częściowo może stanowić gwarancję spłaty. Podobnie budynek szpitala może nie wystarczać na pokrycie zabezpieczenia, a dodatkowo jest po prostu trudno zbywalny. Pojawia się więc konieczność wskazania innego zbywalnego obiektu o odpowiedniej wartości, najlepiej gdy generuje on niezależny dochód, który może stanowić zastaw.

W przypadku Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie Sejmik Województwa Lubelskiego uchwałą nr XII/202/2019 z dnia 3 grudnia 2019 r. wyraził zgodę na obciążenie hipoteką umowną łączną do kwoty 450 mln zł siedmiu nieruchomości stanowiących własność Województwa Lubelskiego. Mają one stanowić zabezpieczenie wierzytelności Banku Gospodarstwa Krajowego w wysokości 150% kwoty z tytułu zaciągnięcia przez szpital kredytu bankowego w wysokości 300 mln zł z przeznaczeniem na spłatę zobowiązań szpitala. Problem w tym, że prócz budynków szpitala oraz przyległych gruntów stanowiących potencjalne pole dla rozwoju usług towarzyszących za „zbywalny” uznano gmach, w którym mieści się Filharmonia im. Henryka Wieniawskiego, Teatr Muzyczny i Centrum Spotkania Kultur.

Rynek finansowy rządzi się czytelnymi zasadami. Nikt nie pożycza pieniędzy na piękne oczy. Przyjęcie przez bank komercyjny zabezpieczenia kredytu w postaci samorządowych obiektów ochrony zdrowia, kultury i sztuki graniczy z niemożliwością. Bank taki musiałby mieć realny scenariusz wyjścia, czyli sprzedaży tych obiektów. BGK, choć jest bankiem państwowym o określonej misji, musi respektować te same zasady. Nie może udzielić kredytu jeśli nie dysponuje wykonalnym scenariuszem odzyskania pożyczonych środków. Skoro się tego podejmuje powstaje nader interesujące pytanie – jaki kształt ma przyjęty scenariusz wyjścia?

Jeśli się chwilę zastanowić scenariusz wyjścia BGK wydaje się elementarnie prosty. Bank nie będzie z oczywistych powodów podejmował próby zmiany przeznaczenia zajętych nieruchomości i ich sprzedaży operatorom galerii handlowych, hoteli, czy centrów biurowych. Może jednak w porozumieniu z rządem sprzedać je spółce, w której kontrolę będzie sprawował Skarb Państwa, a która wynajmie je samorządowi, aby ten mógł kontynuować działalność. Można jednak pójść dalej. Spółka ta może postawić takie warunki najmu, a jednocześnie zaoferować taką premię za przekazanie wskazanemu podmiotowi „zorganizowanej formy przedsiębiorstwa”, że kontynuowanie działalności leczniczej czy kulturalnej będzie dla samorządu wybitnie nieopłacalne. Jeśli dodatkowo podmiot ten zapewni w ramach określonego centralnego programu społeczno-gospodarczego kontynuację świadczeń i usług, nic nie będzie stać na przeszkodzie, aby dokonać ustrojowej zmiany systemu ochrony zdrowia, czy kultury.

Science fiction? Bynajmniej. To tylko jeden z możliwych scenariuszy. Jaki jest ten prawdziwy tego nie wiemy. Jednak nie wyobrażam sobie kredytu na 300 mln zł udzielonego przez jakikolwiek bank, prywatny czy państwowy, bez szczegółowej analizy scenariuszy wyjścia z nieruchomości w przypadku jej przejęcia z powodu braku spłaty zobowiązania.

To pokazuje, że w tle codziennej debaty o długach szpitali, problemach SOR-ów, braku personelu i niedofinansowaniu sektora, toczy się bardziej fundamentalna dyskusja, choć prowadzona w zdecydowanie węższym gronie. Dotyczy nie 300 mln zł długu tego czy innego szpitala, a ponad 14 mld zadłużenia całego sektora.

Przypadek Lublina traktuję jako rozwiązanie pilotowe, które testuje przyparty do muru samorząd i rząd, dla którego stanowi to swoiste „opportunity”. Historia dzieje się na naszych oczach. BGK jest bankiem, który wyróżnia kilka elementów. Wskażę jeden. Statut banku w par. 5 ust. 14 określa, że bank może także „świadczyć usługi w zakresie zarzadzania aktywami na podstawie odrębnych przepisów oraz umów zawartych ze Skarbem Państwa lub państwowymi osobami prawnymi albo w ramach realizacji rządowych programów społeczno-gospodarczych oraz programów samorządności lokalnej i rozwoju regionalnego”. Rola i pozycja samorządu może więc ulec zmianie. Czyż nie o to chodzi części politycznej sceny? 

W post scriptum wytłumaczę się z tytułu. Kolumny Zygmunta nie można zastawić. Byli co prawda tacy, którzy próbowali ją sprzedać nie dysponując jej prawem własności, ale bez efektu. Kolumna jest niezbywalna i nie generuje żadnego przychodu. Szpital, centrum sztuki, filharmonia, jak widać to co innego.

Robert Mołdach, IZiD, 28 grudnia 2019 r.

 

Szerszy kontekst opisywanych zagadnień poznasz w ramach sesji MarketZoom. Aby umówić termin wybierz ten link.

 

Sposób korzystania z zawartości artykułu, w szczególności kopiowanie, rozpowszechnianie, powielanie, cytowanie, w celu niekomercyjnym, jest dozwolone na zasadzie licencji „Creative Common 4.0 Międzynarodowe” (CC BY-NC-ND 4.0) dostępnej pod adresem strony internetowej https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/deed.pl na następujących zasadach:

a) Uznanie autorstwa – Utwór należy odpowiednio oznaczyć, podać link do licencji i wskazać jeśli zostały dokonane w nim zmiany. Można to zrobić w dowolny, rozsądny sposób, o ile nie sugeruje to udzielania przez licencjodawcę poparcia dla licencjobiorcy lub sposobu, w jaki wykorzystujesz ten utwór;

b) Użycie niekomercyjne – Nie wolno wykorzystywać utworu do celów komercyjnych;

c) Bez utworów zależnych – Remiksując, przetwarzając lub tworząc na podstawie utworu, nie wolno rozpowszechniać zmodyfikowanych treści;

d) Brak dodatkowych ograniczeń – Nie wolno korzystać ze środków prawnych lub technologicznych, które ograniczają innych w korzystaniu z utworu na warunkach określonych w niniejszej licencji.

Każdy inny sposób korzystania z zawartości artykułu, w szczególności kopiowanie, rozpowszechnianie, nieuprawnione cytowanie, w jakikolwiek sposób, w jakiejkolwiek formie, w tym w celu komercyjnym – jest zabroniony.

 

 

« Powrót

 

Institute of Health and Democracy

Copyright © Instytut Zdrowia i Demokracji 2014-2020

Proszę czekać...