Po pierwsze, zachowaj spokój!

2019-01-15

Fot.: U.S. Air Force photo by Staff Sgt. Bennie J. Davis III, Public Domain

Procedury awaryjne w lotnictwie opierają się na zasadzie „Aviate, Navigate, Communicate” – zachowaj lub odzyskaj sterowność, nawiguj, informuj. Jednak poprzedza je zasada ogólna – po pierwsze, zachowaj spokój. Zastanawia mnie, czy dziś w ochronie zdrowia rząd nie stara się poprzestać tylko na tym kroku?

Za nami kolejna konferencja o systemie ochrony zdrowia. Wspaniałe wnętrza Zamku Królewskiego w Warszawie, interesująca tematyka, dostojni goście, zacni eksperci, aktywny udział przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, ożywiona dyskusja. Można powiedzieć – kolejna ważna debata. Problem tkwi jednak w słowie „kolejna”. Odnoszę wrażenie, że choć jeszcze kilka lat temu spotkań prasowych i konferencji mieliśmy mniej i krytykowaliśmy jakość dialogu, to jednak debaty te w większym stopniu służyły wnoszeniu rozwiązań. Dziś przeważa dyskusja. Oczywiście, zawsze warto poznać wyrażone publicznie zdanie przedstawicieli Ministerstwa. Czy przekłada się to w oczekiwanym stopniu na działania? Odpowiedź na to pytanie zależy od tematyki, jaką poruszamy.

Myśląc o tematyce zastanówmy się, co jest problemem w ochronie zdrowia, sytuacją, która wymaga podjęcia zdecydowanych działań zaradczych i naprawczych? Chciałoby się powiedzieć – rola profilaktyki zdrowotnej, wybrane problemy epidemiologiczne, koordynacja opieki, kadry medyczne, dostępność świadczeń, jakość leczenia, polityka lekowa, innowacyjność polskiego przemysłu, efektywność ekonomiczna świadczeniodawców i całego systemu, poziom i źródła finansowania ochrony zdrowia. I już mamy materiał na program konferencji i to nawet nie jednej. To ważne tematy. Jednak nawet najlepsza ich dyskusja i podejmowane w jej wyniku działania, których chyba jednak en masse nie mamy, nie zastąpi decyzji, jakie rząd powinien podjąć na zupełnie innym poziomie ogólności.

Do prawdziwych sytuacji awaryjnych w ochronie zdrowia dochodzi w wyniku rozproszenia własności, rozdziału odpowiedzialności, desynchronizacji decyzji, braku spójności polityki inwestycyjnej i refundacyjnej, mimo różnych prób ich korelacji, resortowej silosowości państwa, czy wreszcie braku rozliczalności.

Jest to ciężki kaliber spraw opartych na relacjach między strukturami państwa, konstrukcji rządu, potencjale polityk horyzontalnych, roli władzy centralnej, samorządowej, zasadzie pomocniczości, tylko aby wymienić te najważniejsze elementy. Dodam jeszcze moją ulubioną ustawę – o działach administracji rządowej.

Nie byłoby prawdą powiedzieć, że w tych strategicznych obszarach nic się nie dzieje. Ale trudno oprzeć się wrażeniu, że rząd koncentruje się na tym, aby po pierwsze zachować spokój. Pomińmy, że w roku wyborczym trudno tu oczekiwać czegoś innego. Jednak parę lat na dyskusję tych zagadnień było. A mamy tu do czynienia z kaskadą sytuacji awaryjnych i to nie starzejące się społeczeństwo jest ich źródłem. To tylko faktor pogłębiający skalę zagrożenia. Czy staramy się natomiast odzyskać sterowność systemem w tych trudnych obszarach? Czy nawigujemy do wyznaczonego celu, czy w ogóle wiemy, w jakim kierunku? Czy wreszcie informujemy, jakie decyzje podjęliśmy, co zamierzamy zrobić?

Aviate, Navigate, Communicate – przypominam tę zasadę, gdyż jest uniwersalna. Tak, po pierwsze zachowajmy spokój, bo tego wymagają pacjenci. Odzyskajmy jednak kontrolę nad systemem nie tylko w obszarze płac. Pomijam milczeniem sposób, w jaki tego dokonano. Wybierzmy cel i powiedzmy, jak zamierzamy do niego dotrzeć. W przeciwnym razie ktoś wypowie w końcu komendę: „Eject, Eject, Eject!”.

Robert Mołdach, IZiD

« Powrót

 

Institute of Health and Democracy

Copyright © Instytut Zdrowia i Demokracji 2014-2019

Proszę czekać...