Składka zdrowotna dla palaczy

2019-07-24

fot.: GRAS GRÜN, Unsplash

Podzieliłem się ostatnio na twitterze refleksją, że warto zróżnicować stawkę ubezpieczenia zdrowotnego zależnie od nawyków profilaktyki zdrowotnej pacjenta. Nie spotkało się to z entuzjazmem. Wolność jednostki, solidaryzm społeczny, nie uda się – czy są to właściwe argumenty przeciw?

Wątek podjął doktor Jakub Kosikowski, który wychodząc z oddziału – jak to relacjonuje –  prawie zabił się o kucającego pacjenta z papierosem. Pacjent kuca, gdyż boi się palić na stojąco. Wie, że wtedy może go odciąć i się wywróci. Pan doktor dodaje, że biorąc pod uwagę, że od 3 tygodni zespół walczył o płuca pacjenta, to na moment wszystkiego się odechciewa. Jak stwierdza – pozostaje potem zagryźć zęby i powrócić do pracy.

Mam podobne usposobienie. Wierzę w pracę u podstaw i szlag mnie trafia, gdy praca ta idzie na marne. Odbieram takie sytuacje szczególnie dotkliwie, gdy brakuje personelu, sił i środków, gdy trzeba dokonywać wyboru komu pomóc, a wybranek następnie całą tę pracę i wysiłek przeistacza w nicość. Ja jednak nie chcę pozostawiać takich spraw bez konsekwencji. Ktoś powie, że myślę radykalnie. Jednak wierzę, że każdy odpowiada za swoje czyny. Choroba nikogo nie rozgrzesza, bo wszyscy pacjenci są wobec niej równi.

Rozmówczyni o pseudonimie IceQueen zauważyła, że wielu onkologów rozumie poziom stresu w terapii onkologicznej i wcale podczas niej nie namawia do rzucenia palenia, bo potęgowanie stresu pacjentowi nie służy. Przypomniała także, że lekarze rozumieją, że jednoczesne zmaganie się z chorobą i z nałogiem bywa ponad siły.

Rozumiem to. Doświadczyłem takiego stresu. Przypomnę jednak, że wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. Każdy ma prawo do swojego życia, do wypalenia nawet 6 paczek na raz. Jednak jeżeli w wyniku Twoich postaw zdrowotnych inni, bogu ducha winni chorzy, mają czekać w kolejce na świadczenia, mają przegrywać swoją walkę o zdrowie i życie tylko dlatego, że Ciebie ogarnął stres, albo po prostu nie masz ochoty respektować elementarnych zaleceń zdrowotnych, to musisz jedno zrozumieć.

Możesz żyć, jak tylko chcesz. Możesz także ignorować zalecenia zdrowotne. Ja będę Ci pomagał na miarę mojej wiedzy, sił i środków. Jednak ma to swoją cenę, którą musisz zapłacić.

Solidaryzm w chorobie nie ma wymiaru absolutnego. Miałby tylko wtedy, gdyby wszystkim można było udzielić nieograniczonej pomocy i mieć na to nieograniczone środki i zasoby. Tak jednak nie jest. To dlatego stoję na stanowisku, że składka zdrowotna powinna być uzależniona od naszych postaw zdrowotnych. Oczywiście ważna jest edukacja. Ale sama edukacja prozdrowotna bez motywatorów ekonomicznych nie przyniesie takich efektów, jakich oczekujemy.

W odpowiedzi przeczytałem, że nawyki pacjentów są nieweryfikowalne w stopniu pozwalającym na sprawiedliwe różnicowanie stawek. Dawanie nowych narzędzi firmom ubezpieczeniowym pozwoli wykluczyć wszystko i wszystkich. A nawet jeśli, to koncepcja rozbija się już o technikalia (za dużo zmiennych) i uregulowania prawne.

Chciałbym sceptyków tego rozwiązania przekonać, że można na to zagadnienie spojrzeć inaczej. W sektorze ubezpieczeń komunikacyjnych już kilkadziesiąt tysięcy kierowców w Polsce zgodziło się na monitoring swojego stylu jazdy – przestrzegania dopuszczalnej prędkości i płynności jazdy. To jeden z ciekawszych kierunków rozwoju tego sektora. Mamy do czynienia z nowymi pokoleniami. W świecie mediów społecznościowych i indywidualizowanego ekonomicznego racjonalizmu pokolenia te inaczej niż kiedyś podchodzą do kwestii prywatności, a na solidaryzm społeczny, dzięki rewolucji technologicznej, patrzą w sposób bardziej precyzyjny sposób – powiedziałbym bardziej sprawiedliwy.

Powiedzą Państwo, że ochrona zdrowia jest specyficzna, a nawyków profilaktyki zdrowotnej nic nie da się tak prosto i jednoznacznie opisać jak stylu jazdy. Tak, taki pogląd wybrzmiał na twitterze. Uważam jednak, że są obszary, które już dziś można precyzyjnie opisywać i uzależniać w przyszłości od nich składkę zdrowotną zaczynając monitorowanie od chwili urodzin. Wtedy można także premiować rodziców za właściwe postawy.

Ocenę postaw zdrowotnych zacząłbym od szczepień obowiązkowych. Podobny proces premiowania na poziomie dostępu do przedszkoli już został zainicjowany. Tak długo jak szczepienia pozostają obowiązkowe nieprzestrzeganie tego obowiązku powinno rodzić wymierne skutki. Po drugie monitorowałbym zgłaszanie się na przeglądy zdrowia ustalając ich narodowy program. Po trzecie premiowałbym udział w programach badań przesiewowych (profilaktyka raka piersi, szyjki macicy, jelita grubego itp.). Idąc dalej wykorzystałbym e-receptę do weryfikacji stosowania się do zaleceń lekarskich w obszarze farmakoterapii. Po wprowadzeniu e-skierowania monitorowałbym zgłaszanie się pacjentów na zalecane badania, konsultacje, leczenie. Oczywiście będą sytuacje wyjątkowe. Ale tak jest w przypadku każdego aspektu prawa regulującego nasze życie. Należy je systematycznie opisać.

Od czegoś trzeba zacząć. Ciągłe powtarzanie, że różnicowanie składki zdrowotnej jest niesprawiedliwe, czy niewykonalne, jest dla mnie wyrazem nadmiernej tolerancji dla postaw zdrowotnych, które w ogólnym rachunku ekonomicznym, czy szczególnej sytuacji danej kohorty pacjentów szkodzą innym.

Żyjemy w wolnym kraju. Każdy może żyć, jak tylko chce, na miarę swoich chęci i możliwości. Niech tylko dokonując określonych wyborów zdrowotnych czyni to wyłącznie na własny koszt! Różnicowanie składki zdrowotnej powinno służyć temu, aby  wystawiać za takie zachowania sprawiedliwy rachunek.

Robert Mołdach, IZiD, 24 lipca 2019 r.

Artykuł ukazał się w nr 2019/30 IZiD Market Brief

Szerszy kontekst poznasz w ramach sesji MarketZoom. Aby umówić termin wybierz ten link.

 

This is an open access publication, available online and distributed under the terms of a Creative Commons Attribution –Non Commercial –No Derivatives 4.0 International license (CC BY-NC-ND 4.0), a copy of which is available at http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/

Attribution — You must give appropriate credit, provide a link to the license, and indicate if changes were made. You may do so in any reasonable manner, but not in any way that suggests the licensor endorses you or your use.

NonCommercial — You may not use the material for commercial purposes.

NoDerivatives — If you remix, transform, or build upon the material, you may not distribute the modified material.

« Powrót

 

Institute of Health and Democracy

Copyright © Instytut Zdrowia i Demokracji 2014-2019

Proszę czekać...