„Piątka Kosa” dla Lubelszczyzny. A co z Ministerstwem Zdrowia?

MZ

Marek Kos z PSL został powołany na stanowisko wiceministra zdrowia 4 stycznia 2024 r. Wcześniej był dyrektorem szpitali w Kraśniku i Sandomierzu. Po nieco ponad trzech miesiącach sprawowania urzędu Marek Kos kandyduje w wyborach samorządowych do sejmiku województwa lubelskiego i ma własny program wyborczy m.in. dla lubelskich szpitali samorządowych.

Wiceminister zdrowia Marek Kos zaprezentował plan na najbliższą kadencję sejmiku wojewódzkiego w zakresie służby zdrowia – informował w połowie marca „Dziennik Wschodni”.  Marek Kos wraz z Jakubem Stefaniakiem z PSL zapowiedzieli „audyt zdrowia” w województwie lubelskim, by sprawdzić, jak zarządza się tam szpitalami. Wiceminister zaprezentował również  „Piątkę Kosa”:

  1. Utworzenie Centrum Hematologii i Hematoonkologii Dziecięcej w Lublinie.
  2. Powstanie Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży w Lublinie.
  3. Zwiększenie finansowania szpitali powiatowych i oddłużenie szpitali.
  4. Inwestycje w infrastrukturę i doposażenie Podstawowej Opieki Zdrowotnej.
  5. STOP budowie spalarni śmieci w województwie w celu poprawy jakości powietrza.

Prezentacja „Piątki Kosa” odbyła się podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed budynkiem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. S.K. Wyszyńskiego SPZOZ w Lublinie przy al. Kraśnickiej. To jedna z najbardziej zadłużonych lecznic w Polsce – według szacunku szpitala na 2023 r. łączna wysokość kredytów i pożyczek wynosiła blisko 370 mln zł.

O utworzenie w Lublinie Centrum Hematologii i Hematoonkologii Dziecięcej Marek Kos powiedział: „Takie ośrodki oczywiście w Lublinie mamy – klinikę hematologii i klinikę hematoonkologii dziecięcej. Działają one w różnych szpitalach, ale po rozmowach z panem rektorem, z profesorem Wojciechem Załuską ustaliliśmy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby powstanie nowego obiektu pomiędzy SPSK 4 a Uniwersyteckim Szpitalem Dziecięcym”.

Na tym jednak nie koniec. Jak informuje „Rynek Zdrowia”, obecny wiceminister obiecał pomoc w wyjściu z zadłużenia szpitalowi w Lubartowie. W lutym 2019 r. wynosiło ono ok. 3,5 mln złotych, obecnie jest to ponad 100 mln zł. „Chcemy zapłacić także za ryczałt szpitalny. W tej chwili jest procedowane rozporządzenie ministra zdrowia, które umożliwi Narodowemu Funduszowi Zdrowia zapłatę co najmniej 50 proc. nadwykonań za rok ubiegły. W skali szpitali powiatowych są to różne kwoty, od jednego miliona do nawet 10 mln zł. To taki dodatkowy bonus finansowy, żeby wesprzeć szpitale powiatowe, bo na to zasługują i leczą najwięcej pacjentów w Polsce” – mówił podczas konferencji prasowej wiceminister Marek Kos (Więcej TUTAJ).

Z formalnego punktu widzenie nie ma zakazu łączenia mandatu radnego i funkcji ministerialnych. Ministerstwo Zdrowia to jednak trudny i złożony resort – dodatkowo, jak informowała minister zdrowia Izabela Leszczyna, z ogromnymi zaległościami po poprzedniej ekipie rządzącej, czego dowodem jest m.in. przesunięcie o rok wdrożenia Krajowej Sieci Onkologicznej. Bilans 100 konkretów na 100 dni rządu Donalda Tuska też nie napawa optymizmem – większość nie została zrealizowana. Liczny zakres obowiązków i kompetencji, jakie otrzymał Marek Kos, dodatkowo poddaje w wątpliwość czy możliwe jest połączenie i skuteczne wykonywanie obu funkcji na raz. Zgodnie z zarządzeniem ministra zdrowia w sprawie zakresu czynności Sekretarza Stanu i Podsekretarzy Stanu oraz Dyrektora Generalnego w Ministerstwie Zdrowia, wiceminister Marek Kos inicjuje, koordynuje i nadzoruje wykonywanie zadań przez Departament Bezpieczeństwa, Departament Dialogu Społecznego oraz Departament Rozwoju Kadr Medycznych. Ma też nadzorować działalność:

  • Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi
  • Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych w Warszawie
  • Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie
  • Domu Lekarza Seniora im. dr Kazimierza Fritza w Warszawie
  • Domu Pracownika Służby Zdrowia w Warszawie
  • Głównej Biblioteki Lekarskiej im. Stanisława Konopki w Warszawie
  • Lotniczego Pogotowia Ratunkowego
  • uczelni medycznych

Podsekretarz Stanu Marek Kos jest również członkiem Komitetu Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji, Komitetu Społecznego Rady Ministrów, Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, Stałego Komitetu Rady Ministrów, jest przewodniczącym Zespołu Zarządzania Kryzysowego Ministra i nadzoruje działalność Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Zakres obowiązków ogromny. Czy zatem obecny wiceminister traktuje resort zdrowia jako chwilową „przygodę” zawodową, co trudno byłoby nawet komentować?  Zastanawia więc czy w związku z kandydowaniem na radnego sejmiku województwa lubelskiego Marek Kos zamierza złożyć rezygnację z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia po uzyskaniu mandatu z powodu trudnego do wyobrażenia łączenia obowiązków. Takie pytanie redakcja IZiD MarketBrief skierowała do Ministerstwa Zdrowia. Zapytaliśmy także czy na czas kampanii wyborczej podsekretarz stanu przewiduje bezpłatny urlop, czy minister Izabela Leszczyna została poinformowana o planach Marka Kosa i jaka jest jej opinia dotyczącą startu podsekretarza stanu w wyborach samorządowych i potencjalnego uzyskania mandatu radnego. Do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na nasze pytania.

Obserwując zaangażowanie minister zdrowia Izabeli Leszczyny w realizację zadań Ministerstwa Zdrowia powstaje nieodparte wrażenie, że brakuje jej wsparcia ze strony większości koalicyjnych członków kierownictwa resortu.

Mniejsze nakłady na zdrowie w UE i zmiany w KPO

EU Parliament (ENVI)

Niedawno informowaliśmy, że w poniedziałek 11 marca br. członkowie Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego (ENVI) dyskutowali o redukcji nakładów na program EU4Health 0 20%, czyli 1 mld euro w ramach przeglądu Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021–2027. Z kolei 12 marca Rada Unii Europejskiej uzgodniła wytyczne dotyczące budżetu UE na 2025 r., które ukierunkują prace Komisji Europejskiej nad przyszłorocznym budżetem. Rada potwierdziła, że UE jest w dalszym ciągu zdecydowana udzielać Ukrainie, wraz z partnerami, pomocy finansowej tak długo, jak będzie to konieczne, oraz wspierać jej odporność i długoterminową odbudowę. Rada wezwała Komisję do dostosowania projektu budżetu na 2025 r. do wyników porozumienia w sprawie rewizji Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021–2027, zgodnie z konkluzjami Rady Europejskiej z 1 lutego 2024 r. W opublikowanym przez Radę dokumencie zawierającym konkluzje z 1 lutego „Rada Europejska podkreśla wyzwania budżetowe, przed którymi stoi Unia i państwa członkowskie w kontekście powtarzających się kryzysów, zawirowań geopolitycznych i niepewności. Kwota 10,6 mld EUR zostanie przekierowana na wyżej wymienione priorytety, przy czym żaden priorytet polityczny w ramach obecnych WRF nie zostanie osłabiony. Kwota 1 mld EUR zostanie przegrupowana z Programu UE dla zdrowia (EU4Health)”.

Czy w takim razie zdrowie jest nadal priorytetem UE? O komentarz dla IZiD MarketBrief poprosiliśmy europosła Adama Jarubasa, przewodniczącego podkomisji ds. Zdrowia Publicznego PE:

Ubolewam nad cięciami w programach zdrowotnych UE w ramach rewizji Wieloletnich Ram Finansowych 2021-2027. Choć spłatę samego długu Next Generation EU zaciągniętego by podnieść UE po pandemii COVID19, w tym by wzmocnić systemy opieki zdrowa Państw Członkowskich w ramach KPO, zaczniemy dopiero po 2027 r, to jesteśmy zobowiązani do bieżącej obsługi odsetek długu. Środki na obsługę długu pochodzą z tej samej części budżetu UE co m.in. programy zdrowotne, a inflacja drastycznie, skokowo, podniosła oprocentowanie i koszt zadłużenia, zagrażając pochłonięciem praktycznie całości finansowania programów zdrowotnych UE i zabiciem tych programów na przyszłość. Gdyby nie cięcie 1 mld Euro programów zdrowotnych teraz, wszystkie programy byłyby zagrożone cięciami 15 mld EUR w latach 2025-2027. W ramach uzgodnień międzyinstytucjonalnych zadbano również, by cięcia w programach EU4Health rozłożyć tak by minimalizować starty i utrzymać stabilność projektów. Te bolesne, chirurgiczne cięcia, pozwolą więc przeżyć programom zdrowotnym UE. Stabilne finansowanie do końca obecnej perspektywy finansowej, daje potencjał większego finansowania w przyszłości. Jednocześnie dofinansowanie programów zdrowotnych UE przy każdej możliwej przyszłej rewizji budżetowej musi być kwestią priorytetową. W Parlamencie wierzymy, że było to jednorazowe cięcie, które nie podważy wyraźnej woli politycznej wspierania polityki zdrowotnej UE w przyszłości. W naszej lutowej rezolucji na sesji plenarnej poświęconej tej rewizji wieloletniego budżetu UE podkreśliliśmy, że: ważne jest dostosowanie profilu wydatków programu UE4Health, aby złagodzić wpływ cięć na jego praktyczną realizację poprzez bardziej równomierne rozłożenie efektu redukcji na pozostałe lata” – skomentował Adam Jarubas.

Niepewność co do wysokości środków unijnych na ochronę zdrowia zagościła także w Polsce. W piątek 15 marca br. rozpoczęły się konsultacje publiczne rewizji Krajowego Planu Odbudowy. „Chcemy wzmacniać trzy filary rozwojowe. Pierwszy filar to polskie elektrownie wiatrowe na Bałtyku, na które mamy ponad 20 mld zł, tutaj kluczową inwestycją jest polski terminal instalacyjny w Gdańsku. Drugi filar to bezpieczeństwo żywnościowe Polaków, w którym zwiększamy pulę wsparcie o 2,5 mld zł do 15 mld zł. Trzeci filar rozwojowy to nowe Czyste Powietrze i Zielony Ład, który ma być nie dla idei i Unii Europejskiej, ale przede wszystkim dla Polek i Polaków. To oznacza, że potrzebne są środki na wsparcie najsłabszych, którzy mieszkają w starszych domach, które muszą być ocieplone. Na docieplenie domów wielorodzinnych zwiększamy pulę o 600 mln zł” – mówiła na konferencji prasowej minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej zaproponowało m.in. zmiany w opisie kamienia milowego dotyczącego wejścia w życie do końca 2024 r. ustawy, która zapewni realizację reformy systemu opieki długoterminowej w Polsce. Dotyczy to wzrostu uczestnictwa niektórych grup w rynku pracy poprzez rozwój opieki długoterminowej. Ma to być zgodne z możliwymi do realizacji rekomendacjami opracowanymi przez ekspertów Banku Światowego. Rewizja KPO dotyczy także KSO – do połowy 2024 r. ma wejść w życie akt prawny ministra zdrowia z wykazem kryteriów kwalifikowania szpitali do poszczególnych poziomów opieki onkologicznej w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej. Do końca 2024 r. wejdzie w życie regulacja o Krajowej Sieci Kardiologicznej.

Do połowy 2026 r. wejdzie w życie pakiet wprowadzający rozwiązania prawne dotyczące modernizacji i poprawy efektywności szpitali. Pakiet legislacyjny obejmować będzie:

  • nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych regulującą tzw. Sieć Szpitali poprzez zmianę zasad kwalifikacji szpitali do Sieci w oparciu o spełnienie kryteriów przez poszczególne oddziały szpitalne (a nie całe szpitale, jak obecnie)
  • wydanie rozporządzenia modyfikującego i rozszerzającego kryteria kwalifikacji szpitali do Sieci Szpitali
  • nowelizację ustawy o działalności leczniczej poprzez umożliwienie tworzenia i prowadzenia podmiotów leczniczych także przez związki jednostek samorządu terytorialnego
  • wydanie na podstawie Ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta rozporządzenia w sprawie wskaźników jakości opieki zdrowotnej (wskaźniki obszaru klinicznego, konsumenckiego i zarządczego)
  • uruchomienie programu szkoleń dla kadry zarządzającej publicznymi podmiotami leczniczymi

Obecnie posiadamy informacje, że reforma szpitali została uwzględniona w kamieniach milowych KPO. Samorządy oraz menedżerowie szpitali powiatowych są świadomi potrzeby transformacji tych placówek. Aktualnie brak jest uzasadnienia dla redukcji liczby szpitali z kilku istotnych powodów. Należy pamiętać o trwającej wojnie na Ukrainie oraz potencjalnym rozprzestrzenianiu się tego konfliktu, jak również o nowych zagrożeniach epidemicznych, o których ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia” – komentuje dla IZiD MarketBrief Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. Dodaje, że OZPSP trzy lata temu przedstawił Ministerstwu Zdrowia propozycję dotyczącą nowych, odpowiadających na potrzeby zdrowotne mieszkańców poszczególnych regionów, zasad funkcjonowania lokalnych placówek leczniczych. „Chodziło o koncepcję stworzenia Powiatowych Centrów Zdrowia. Jednym z ich głównych celów byłoby efektywniejsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury, w tym aparatury diagnostycznej, dostępnej w naszych szpitalach, do badań mieszkańców w szerokim trybie ambulatoryjnym. Dzięki temu możliwe byłoby wcześniejsze wykrywanie chorób i szybsze rozpoczęcie terapii. Powstanie tych centrów pozwoli pacjentom na łatwiejsze znalezienie potrzebnej opieki oraz poruszanie się w systemie zdrowia, co jest przecież najważniejsze. W kwestii przyszłości i zmian w sektorze szpitalnym jesteśmy umówieni na rozmowy z Ministerstwem Zdrowia i mamy nadzieję, że wspólnie wypracujemy optymalne rozwiązania” – wyjaśnia Waldemar Malinowski.

O proponowaną w rewizji KPO kwestię umożliwienia tworzenia i prowadzenia podmiotów leczniczych także przez związki jednostek samorządu terytorialnego zapytaliśmy Bernadetę Skóbel, Radcę Prawnego Związku Powiatów Polskich. „Nie znamy szczegółów rozwiązania, niemniej jednak oceniam je pozytywnie. Po pierwsze w propozycji rewizji KPO jest mowa o możliwości, a nie o obowiązku tworzenia związków. Skorzystać z tego rozwiązania będą mogły samorządy, zainteresowane konsolidacją swoich zasobów (np. trzy powiaty prowadzące szpitale stworzą jeden związek, który przejmie te szpitale do prowadzenia jako odrębne albo jeden powstały z połączenia tych szpitali podmiot leczniczy). Dzisiaj w sektorze ochrony zdrowia jest taka możliwość, jeżeli więcej niż jeden samorząd posiada akcje lub udziały w spółce prawa handlowego wykonującej działalność leczniczą. Natomiast w ramach związku zakładam, że możliwe będzie funkcjonowanie podmiotu leczniczego również w formie samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej. Samo stworzenie możliwości prowadzenia podmiotów leczniczych przez związki JST jest jednak niewystarczające. Powinien powstać system zachęt oraz zniesione bariery prawno-administracyjne, które dzisiaj mogą utrudniać łączenie podmiotów leczniczych” – ocenia Bernadeta Skóbel .

Zgodnie z projektem rewizji KPO, 150 mln euro przeniesionych będzie z części pożyczkowej i ze zwiększonym do 300 mln euro (ok. 1,3 mld zł) budżetem będzie przeznaczone na realizację inwestycji dotyczących opieki długoterminowej i geriatrycznej w szpitalach powiatowych.

W rewizji MFiPR proponuje przesunięcie w czasie reform. Dotyczy to m.in.:

  • zwiększenia cyberbezpieczeństwa systemów informacyjnych
  • zwiększenia efektywności, dostępności i jakości świadczeń zdrowotnych
  • stworzenia sprzyjających warunków dla rozwoju sektora leków i wyrobów medycznych

W projekcie rewizji są także propozycje zmiany zakresu i opisu inwestycji. Dotyczy to m.in.:

  • rozwoju i modernizacji infrastruktury centrów opieki wysokospecjalistycznej i innych podmiotów leczniczych
  • przyspieszenie procesów transformacji cyfrowej ochrony zdrowia poprzez dalszy rozwój usług cyfrowych w ochronie zdrowia

W rewizji są także propozycje przesunięcia terminu realizacji inwestycji. Chodzi m.in. o rozwój potencjału sektora leków i wyrobów medycznych – inwestycji związane z produkcją w Polsce API. Termin realizacji to 30.06.2024 r. Publikacja wykazu kluczowych aktywnych substancji farmaceutycznych oraz raportu dotyczącego dalszych działań w obszarze aktywnych substancji farmaceutycznych nastąpi w II kw. 2024 r. Raport będzie stanowił punkt wyjścia do dalszych długoterminowych działań w obszarze wspierania rozwoju produkcji API i gotowych form leków w kraju i budowania autonomii strategicznej w obszarze leków.

Konsultacje publiczne projektu rewizji potrwają do 15 kwietnia 2024 r. 8 kwietnia br. odbędzie się wysłuchanie publiczne, w którym będzie można wyrazić opinię, uwagę czy przedstawić propozycję zmian. 18 kwietnia br. zbierze się na III posiedzeniu Komitet Monitorujący KPO, podczas którego omówiony zostanie proces konsultacji społecznych oraz przedstawione zostanie stanowisko strony rządowej do zgłoszonych w trakcie konsultacji uwag i propozycji do rewizji KPO. Przyjęcie zmian w KPO przez Radę Ministrów planowane jest na 23 kwietnia br. Formalne wysłanie rewizji KPO do KE nastąpi w ostatniej dekadzie kwietnia br. Zmieniona decyzja wykonawcza Rady UE, która zatwierdzi zmiany w KPO planowana jest do przyjęcia przez ECOFIN 16 lipca br. Więcej TUTAJ

Senackie komisje o wpływie jednorazowych papierosów na zdrowie i środowisko

Senat RP

„Jednorazowe papierosy – wpływ na zdrowie i środowisko” to temat wspólnego posiedzenia senackich Komisji Zdrowia oraz Klimatu i Środowiska, które odbyło się we wtorek 19 marca br. Po wysłuchaniu przedstawicieli instytucji współodpowiedzialnych za wprowadzanie i kontrolę obrotu papierosami elektronicznymi i jednorazowymi, m.in. Biura ds. Substancji Chemicznych, Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministerstwa Zdrowia, a także przedstawicieli resortów środowiska i finansów oraz ekspertów z dziedziny medycyny, senatorowie postanowili zobowiązać Ministerstwo Zdrowia do powołania zespołu, w skład którego powinni wejść także przedstawiciele m.in. UOKiK i policji, w celu wycofania w trybie pilnym wszystkich tego rodzaju produktów, które nie spełniają kryteriów ustawowych. Wprowadzając w problematykę obrad, przewodnicząca Komisji Zdrowia senator Beata Małecka-Libera podkreśliła, że e-papierosy i papierosy jednorazowe stanowią obecnie kwestię niezwykle medialną, zwłaszcza w związku z gwałtownym wzrostem ich palenia przez nieletnich. Jej zdaniem należy patrzeć na ten problem przede wszystkim z punktu widzenia negatywnych skutków dla zdrowia publicznego. Ogromne obawy budzi powszechna dostępność tych używek, nie do końca znany skład chemiczny, czy obecność substancji silnie uzależniających takich, jak supraloza, syntetyczny słodzik wytwarzany z sacharozy. Według senator obecnie używane urządzenia stanowią dla młodych ludzi pierwszy kontakt z tytoniem i są prostą drogą do uzależnienia. W ocenie senator Beaty Małeckiej-Libery wprowadzenie zakazu sprzedaży e-papierosów jest kwestią złożoną i skomplikowaną. Dlatego po zapoznaniu się z ustawodawstwem regulującym kwestie związane z obrotem tymi używkami, należałoby się skupić przede wszystkim na egzekwowaniu już istniejących przepisów. Senator zaapelowała, by nie czekając na zakaz, kontrolować przestrzeganie obecnie obowiązujących przepisów, np. przekroczenia pojemności takich urządzeń ponad 2 mililitry i odpowiednią ilość nikotyny w roztworze.

W trakcie posiedzenia z niepokojem przyjęto wyjaśnienia udzielane przez przedstawicieli taki instytucji jak Biuro ds. Substancji Chemicznych, Główny Inspektor Sanitarny czy resort zdrowia. Jak wskazywano, podejmowane przez nich działania są nieskuteczne i brak jest między nimi współpracy. W celu rozwiązania istniejących problemów proponowano m.in. wprowadzenie zakazu sprzedaży nieletnim, w automatach, w systemie samoobsługowym i Internecie, ujednolicenie kolorystyki opakowań.

Grzegorz Ziemniak, Partner Instytutu Zdrowia i Demokracji, przypomniał, że problemem jednorazowych papierosów zajmował się już Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Uzależnieniom, któremu przewodniczy posłanka KO Małgorzata Niemczyk. „Konkluzją było to, że właśnie instytucje państwowe zawiodły nie współpracując ze sobą, gdzieś zawiodły bezpieczniki związane z wyłapaniem tego, że akcyza nie jest pobierana od wielu tych produktów. Na tym posiedzeniu mieliśmy do czynienia z próbką e-papierosów, z których ponad 30% nie było oznaczonych akcyzą i miało napisy w języku angielskim, czyli w ogóle nie powinny znaleźć się na polskim rynku” – mówił Grzegorz Ziemniak. Partner IZiD przypomniał, że podobny problem był z dopalaczmi. „To też była walka z wiatrakami, nieskuteczna przez wiele miesięcy, ponieważ zdefiniowaniem każdego z tych produktów niosło za sobą to, że producenci wymyślali kolejne cząsteczki, dokładali jak to się śmiano witaminę C i wystarczyło to, żeby obejść te definicyjne obostrzenia, które miały eliminować te produkty z rynku.  Wydaje się, że sposób, który powinniśmy wykorzystać tu i teraz – nie czekając na sprawdzanie zgodności z dyrektywą delegowaną – to proste narzędzia, którymi dysponuje zarówno Ministerstwo Zdrowia w porozumieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym. Powinien zostać wprowadzony zakaz sprzedaży papierosów elektronicznych w systemach zamkniętych co natychmiast wyeliminuje je z rynku”  postulował Grzegorz Ziemniak.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Wojciech Konieczny poinformował o pracach nad projektem przewidującym zakaz sprzedaży jednorazowych papierosów. W jego ocenie zakaz jest niezbędny, bo bez tego zatrzymamy się na cząstkowych rozwiązaniach, które będą obchodzone. Projekt w tej sprawie może trafić do konsultacji społecznych w najbliższych tygodniach. Według niego wejście w życie zakazu będzie wymagało ok. półrocznego okresu notyfikacji w UE, potrzebny będzie też pewnie okres na wejście w życie takich przepisów. Wiceminister zapewnił, że resort jest zdeterminowany, żeby taki zakaz wprowadzić. W projekcie może się też znaleźć zakaz wprowadzania do obrotu jednorazowych e-papierosów czy podgrzewaczy substancji, które nie zawierają tytoniu. Poinformował ponadto, opracowywany jest też projekt wdrażający dyrektywę o aromatyzowanych papierosach elektronicznych. Przedstawicielka Ministerstwa Finansów poinformowała natomiast o pracach nad zmianą ustawy o podatku akcyzowym i objęciu nim tych odżywek.

Czy zdrowie jest nadal priorytetem UE?

European Parliament (ENVI)

Do tej pory wystąpienia unijnych urzędników wskazywały, że ochrona zdrowia jest dla UE priorytetem. Tymczasem w poniedziałek 11 marca członkowie komisji mieli okazję, jak czytamy w agendzie posiedzenia, „wymienić poglądy” ze Stellą Kyriakides, komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności, na temat skutków przeglądu Wieloletnich Ram Finansowych dla przyszłej realizacji programu EU4Health. Jak informuje Komisja, przegląd wieloletnich ram finansowych na lata 2021–2027 zapewnia dodatkowe finansowanie najpilniejszych wyzwań, w tym związanych z nadzwyczajnymi napięciami geopolitycznymi. Przegląd WRF obejmuje jednak zmniejszenie środków o 1 miliard euro w ramach EU4Health – programu w dziedzinie zdrowia, którego celem jest zwiększenie odporności europejskich systemów opieki zdrowotnej. W czasie wystąpienia podczas posiedzenia Komisji Stella Kyriakides zapewniała, że KE zrobi co w jej mocy, aby zredukować skutki cięć finansowych.

W dniu 15 grudnia 2023 r. Rada Europejska ogłosiła planowane przesunięcie 1 mld euro z programu EU4Health na inne cele UE w obecnych wieloletnich ramach finansowych. Interpelację w tej sprawie złożyły 1 lutego tego roku europosłanki Kateřina Konečná i Tilly Metz, które podkreślają, że cięcia finansowe programu EU4Health będą miały szkodliwe skutki dla zdrowia publicznego i zagrażają realizacji priorytetów programu przy konieczności znacznych inwestycji w systemy zdrowia i opieki zdrowotnej, co boleśnie pokazała pandemia Covid-19. „Ponadto program musi jeszcze lepiej wspierać organizacje społeczeństwa obywatelskiego zajmujące się zdrowiem publicznym, w tym organizacje pacjentów, poprzez zapewnienie im niezbędnych zasobów i stabilności finansowej, aby umożliwić im odgrywanie istotnej roli w priorytetach UE w zakresie zdrowia” – piszą posłanki w interpelacji i pytają czy Komisja zna powody cięć w programie EU4Health. Na razie Komisja nie udzieliła odpowiedzi na interpelację.

Podczas posiedzenia Komisji ENVI sprawę skomentował europoseł Adam Jarubas. „Mam nadzieję, że program EU4Health przetrwa tak drastyczne cięcia finansowe i doczeka się lepszego finansowania w przyszłości. Program powinien stać się priorytetem przy kolejnej rewizji wieloletnich ram finansowych” – mówił Adam Jarubas. Stella Kyriakides nie odniosła się w sposób szczegółowy do wątpliwości i oczekiwań zgłaszanych przez członków Komisji.

Program EU4Health to największy unijny program dla zdrowia na lata 2021-2027 o budżecie 5,3 mld euro. Program określa następujące cele ogólne:

  1. poprawa i wspieranie zdrowia w Unii w celu zmniejszenia obciążeń związanych z chorobami zakaźnymi i niezakaźnymi poprzez wspieranie promocji zdrowia i profilaktyki chorób, zmniejszanie nierówności w zakresie zdrowia, promowanie zdrowego stylu życia i promowanie dostępu do opieki zdrowotnej;
  2. ochrona ludności w Unii przed poważnymi transgranicznymi zagrożeniami zdrowia oraz wzmocnienie zdolności reagowania systemów opieki zdrowotnej i koordynacji między państwami członkowskimi w celu radzenia sobie z transgranicznymi zagrożeniami zdrowia;
  3. poprawa dostępności i przystępności cenowej produktów leczniczych i wyrobów medycznych oraz produktów istotnych w kontekście kryzysu w Unii oraz wspieranie innowacji w odniesieniu do takich produktów;
  4. wzmocnienie systemów opieki zdrowotnej poprzez poprawę ich odporności i efektywności zasobów;

Na poziomie krajowym program EU4Health prowadzi Ministerstwo Zdrowia.

Wiele wskazuje na to, że ochrona zdrowia przestaje być priorytetem także na poziomie krajowym. Podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych minister zdrowia Izabela Leszczyna odpowiadając na pytanie czy może obiecać, że Polska otrzyma 10 mld zł z KPO na inwestycje w zdrowie poprosiła o łatwiejszy zestaw pytań.

X

Z kolei minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała 11 marca 2024 r. na platformie „X”, że udaje się do Brukseli na rozmowy o rewizji KPO. W priorytetach, które wymieniła próżno jednak szukać ochrony zdrowia.

X

Opieka koordynowana w POZ – zmiana wymaga czasu, wysiłku i kompetencji

Jacek Krajewski

Podczas ostatniego Kongresu HCC w Katowicach 7-8 marca, panel poświęcony opiece koordynowanej w podstawowej opiece zdrowotnej pokazał jak duże jest zainteresowanie tą formą świadczeń wśród świadczeniodawców. Zastępca dyrektora Departamentu Świadczeń Opieki Zdrowotnej NFZ Maciej Karaszewski przedstawił najnowsze dane na temat realizacji opieki koordynowanej przez podmioty lecznicze poz. Okazało się, że obecnie realizuje ją w ramach jednej do pięciu grup dziedzinowych 1963 przychodni, czyli 32% wszystkich udzielających świadczeń w POZ. Niewątpliwie jest to duża grupa świadczeniodawców. Na tyle duża, że można zaryzykować twierdzenie, że koordynacja świadczeń w poz już wkrótce zostanie przyswojona przez większość w tym segmencie opieki zdrowotnej. To spowoduje niewątpliwie zauważalne efekty makroekonomiczne w systemie. Będzie to jednak proces, którego wyraźnie skutki poznamy za kilka lat.

Trzeba spojrzeć na podstawową opiekę zdrowotną w aspekcie koordynacji świadczeń nie tylko od strony tych pionierów, którzy już teraz, te świadczenia realizują, ale także z pozycji 68% podmiotów ich nierealizujących.

Co stanowi obecnie bariery hamujące składanie wniosków rozszerzających kontraktowanie świadczeń poz o opiekę koordynowaną do Wojewódzkich Oddziałów NFZ?  Na to pytanie, w pewnej mierze, odpowiada ostatnie pismo skierowane przez Stowarzyszenie Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce do Ministry Zdrowia. Zamieszczone tam uwagi są celne i właściwie wskazują problemy obecnego etapu wdrażania opieki koordynowanej w POZ. Nie wchodząc w szczegóły można się zgodzić z tym, że niedogodności jakie dotknęły podmioty POZ na starcie udzielania świadczeń opieki koordynowanej, nadal w dużej mierze czekają na rozwiązanie. Kwestie technicznych problemów związanych z rozliczaniem świadczeń lub wykonywanie niepotrzebnie powielanych, zbierających czas usług tylko po to, aby płatnik mógł je rozliczyć, od początku są wskazywane jako utrudnienie, zabieranie czasu pacjentom i hamulec rozwoju tej formy świadczeń. Dobra wiadomość jest taka, że już to wiadomo i tylko naciski świadczeniodawców kontraktujących te świadczenia na instytucje rozliczające (NFZ) oraz poprawa efektywności narzędzi informatycznych, którymi dysponują (dostosowanie aplikacji gabinetowych do potrzeb koordynacji) może zmienić tę sytuację na lepsze. Opieka koordynowana wdrażana i doskonalona „w boju” bez wcześniejszego przygotowania tych wszystkich narzędzi „na gotowo” powoli pozbywa się balastu początkowego chaosu. Można oczekiwać, że rok 2024 będzie okresem, gdzie zostanie dokończony etap wstępny i każdy nowy podmiot rozpoczynający przygodę z koordynacją, będzie w tym zakresie w lepszej sytuacji niż jej pionierzy.

Dużym problemem, zwłaszcza dla praktyk podstawowej opieki zdrowotnej funkcjonujących poza miastami, jest pozyskanie do współpracy specjalistów. W każdej dyskusji o opiece koordynowanej właśnie ta kwestia jest stawiana jako zasadnicza, a także odległość od ośrodków, które wykonują diagnostykę. Dane, które posiada NFZ za zeszły rok pokazują, że podmioty lecznicze realizujące opiekę koordynowaną, z konsultacji specjalistycznych korzystały rzadko. Świadczeń i porad w teamach opieki koordynowanej udzielają przede wszystkim lekarze i pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej. Podniesienie jakości klinicznej usług przez nich świadczonych to główne zadanie koordynacji świadczeń. Lekarze specjaliści stają się tu wyłącznie konsultantami, prowadzącymi są lekarze rodzinni. Mówimy tu o prawidłowo powadzonej stratyfikacji populacji pacjentów objętych opieką i prawidłowej kwalifikacji do koordynacji. Trzeba pamiętać jednak, że wymogiem kontraktowania świadczeń opieki koordynowanej przez NFZ jest wykazanie się umową o współpracy ze specjalistą dziedzinowym. Aby ułatwić nowym praktykom podpisanie takiej umowy, należałoby stworzyć preferencje dla przychodni zatrudniających specjalistów, za podjęcie współpracy z poz w ramach koordynacji świadczeń.

Czy po rozwiązaniu powyższych kluczowych problemów liczba świadczeniodawców, proponujących opiekę koordynowaną w poz, ulegnie zwiększeniu i znikną wszelkie opory? Na pewno ułatwi to podjęcie takiej decyzji wielu przychodniom. Uważam jednak, że zasadnicze znaczenie ma dalsze prowadzenie rozważnej i motywującej polityki finansowej prze NFZ i utrzymanie priorytetu dla koordynacji świadczeń w systemie opieki zdrowotnej.

Największy problem wszystkich menadżerów podmiotów leczniczych, którzy jeszcze nie podjęli tego wyzwania, jest konieczność przeprowadzenia zmiany w firmach, które prowadzą. Taka zmiana wymaga czasu, wysiłku i kompetencji. Jej przeprowadzenie z sukcesem trwa równie długo i wymaga stałego monitorowania. Odejście od „starej” kultury organizacyjnej na rzecz nowej nie dla wszystkich jest możliwe. Część kierujących przychodniami, zwłaszcza w małych ośrodkach, to lekarze i pielęgniarki mocno zaawansowani wiekowo i ich motywacja do zmiany jest mała. Duże znaczenie ma także luka technologiczna części personelu i potrzeba wsparcia z zewnątrz aspirującej do koordynacji firmy. Biorąc to wszystko pod uwagę, uważam jednak, że już wkrótce w poz zostanie przekroczona masa krytyczna przychodni z opieką koordynowaną, co znacznie przyspieszy wprowadzenie tej zmiany w całym systemie. Należy jednak, wprowadzając tę dobrze ocenianą przez pacjentów zmianę, zgodzić się z tym, że w części podmiotów leczniczych nie będzie ona nigdy świadczona, ponieważ nie ma tam potencjału do zmiany. W takich przypadkach to pacjent zdecyduje, czy korzystać będzie ze świadczeń udzielanych tradycyjnie w jego przychodni, czy poszuka innej udzielającej świadczeń w ramach opieki koordynowanej.

Jacek Krajewski

Otrzymuj informacje od IZiD

Adres e-mail będzie wykorzystywany zgodnie z Polityką Prywatności dostępną pod adresem https://www.izid.pl/polityka-prywatnosci/ wyłącznie do przesyłania Ci naszego newslettera oraz informacji o działalności Instytutu Zdrowia i Demokracji.

ikona ikona ikona