Rozwój opieki okulistycznej wyróżnia się wśród polityk publicznych

arch. red.

Cel i metoda badania

Celem badania była próba oceny szans powodzenia wybranych, możliwych do wprowadzenia zmian systemowych mogących służyć poprawie jakości, dostępności i efektywności opieki okulistycznej w Polsce oraz porównanie tychże do szans powodzenia wprowadzanych lub planowanych do wprowadzenia zmian systemowych służących poprawie jakości, dostępności i efektywności opieki zdrowotnej w Polsce.

Badanie miało formę ankiet online opartych na podejściu prof. Marka Moore’a (Harvard Kennedy), autora koncepcji trójkąta strategicznego określającej warunki wdrożenia skutecznej polityki publicznej. Koncepcja trójkąta strategicznego służy ocenie szans skutecznego wdrożenia badanej polityki publicznej. Wierzchołki trójkąta reprezentują:

  • kolektywną akceptajcę wartości publicznej idącej za daną polityką,
  • jej legitymizację i wsparcie legislacyjne, finansowe i organizacyjne ze strony decydentów, regulatora oraz
  • zdolność do realizacji polityki przez zangażowane podmioty i ludzi.

Wdrożenie badanej polityki publicznej może być udane tylko pod warunkiem, że każdy z wierzchołków trójkąta jest w rónym i wysokim stopniu zdeterminowany i przygotowany do realizacji związanych z tym zadań.

sketchbookstrategy.com

W części badania dotyczącej systemu ochrony zdrowia badanie zostało zrealizowane we współpracy ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie a uczestnikami było 47 absolwentów i słuchaczy międzyuczelnianych studiów MBA w ochronie zdrowia SGH-WUM, w tym absolwenci edycji skierowani na studia przez Ministerstwo Zdrowia. W części badania dotyczącej okulistyki badanie zostało zrealizowane wśród członków zarządów Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, Stowarzyszenia Ccirurgów Okulistów Polskich oraz zatrudnionych w szpitalach lekarzy okulistów. Łącznie w tej grupie w badaniu wzięły udział 34 osoby.

Wyniki

Wyniki badania w obszarze polityki publicznej rozwoju opieki okulistycznej zostały podsumowane na poniższych grafikach:
Robert Mołdach Robert Mołdach Robert Mołdach

Wybrane obserwacje

  • Zdecydowanie lepsza gotowość okulistyki na tle ogółu do realizacji zmian systemowych.
  • Spośród trzech filarów trójkąta strategicznego Moore’a największe wsparcie zmian w okulistyce płynie z legitymizacji państwa.
  • W tym aż 91% respondentów uznało, że odpowiednia organizacja i finansowanie AOS może uzyskać legitymizację i wsparcie w stopniu najwyższym lub przeważającym.
  • Za przyciągające najmniejszą uwagę zagadnienie uznano preferowanie przez niektórych lekarzy wykonywania operacji z użyciem soczewek torycznych w sektorze prywatnym i brak wskaźników jakościowych wiążących zmętnienie torebki tylnej z operacją zaćmy.
  • Choć ten ostatni problem nie został uznany przez większość za mający szansę uzyskać kolektywną uwagę, to jednak monitorowanie późnych powikłań usunięcia zaćmy zostało ocenione, że może zostać legitymizowane przez państwo i uzyskać wsparcie.

 

Informacje dodatkowe

Część systemowa powstała przy wsparciu organizacyjnym Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie z pomocą prof. M. Raulinajtys-Grzybek.

Część okulistyczna uzyskała dofinansowanie z grantu firmy Alcon.

W Europie spodziewajmy się rządu silnej ręki

Josh Calabrese (Unsplash)

Komentarz opublikowany 24 września 2019 r.

 

Kierowane do kandydatów na komisarzy „Mission Letters” Ursuli von der Leyen różnią się formą od analogicznych listów sformułowanych w 2014 r. przez Jean-Claude Junckera. O ile przewodniczący Juncker zwracał się w duchu partycypacji słowami „I’d like you to…”, przewodnicząca von der Leyen mówiąc „I want you to…” nie pozostawia złudzeń, czyją rolą jest określanie reguł, wytyczanie zadań i ma na to silne uzasadnienie.

Mission Letters mają w tradycji Komisji Europejskiej charakter technicznego expose jej przewodniczącego, określającego reguły współpracy oraz wskazującego priorytety i zadania dla poszczególnych komisarzy. Choć są adresowane imiennie i poruszają dość wrażliwe obszary, mają formę listu otwartego. Są dowodem transparentności zarządzania. Mówią na czym Komisja będzie się w swojej pracy koncentrować, jakich zasad przestrzegać, ale też czego unikać i co ze swojej praktyki eliminować. Są tym samym istotnym źródłem wiedzy o relacjach wewnętrznych i wyzwaniach Komisji, o których zwykle nie słyszymy, a najczęściej nie zdajemy sobie sprawy. Tymczasem to właśnie te relacje, będące podstawą skoordynowanych wspólnych działań dyrekcji generalnych i wszystkich partnerów, decydują o skuteczności Komisji Europejskiej jako całości i odbiorze społecznym jej pracy.

W swoich listach przewodniczący Juncker generalnie unikał sformułowań autorytarnych, różnicujących miejsce w hierarchii. Jeśli już zdarzało mu się sporadycznie użyć słów „chcę, abyś”, natychmiast podkreślał kompetencje adresata pisząc o jego „zdolnościach politycznych i doświadczeniu”. Podobnie, gdy mówił o zadaniach, wskazywał, że są to zadania do wykonania w czasie „naszego politycznego mandatu”. Swoje oczekiwanie wyrażał słowami „prosiłbym abyś”, a co najwyżej „będziesz”. Przewodnicząca von der Leyen taką finezję pomija. Pisze zdecydowanie: „oczekuję, że” zrobisz to i to. „Powinieneś” zrobić to i tamto. Jeśli dodać do tego, że język angielski, w jakim te listy zostały sformułowane, jest mało podatny na interpretację, oznacza to wyraźną zmianę relacji w Komisji. Jak mus to mus – nie ma o czym dyskutować.

Chcąc zrozumieć zmianę tej narracji warto wczytać się w słowa przewodniczącej von der Leyen, w których wyjaśnia, co jest dla niej ważne. Podkreśla znaczenie kolegialności oraz oczekuje, że kolegium komisarzy będzie tworzyło zwarty zespół. Wymaga od komisarzy, aby więcej rozmawiali ze sobą oraz więcej słuchali. Oczekuje, że spotkania kolegium komisarzy będą miejscem szczerej dyskusji. Podobnie bezkompromisowo podchodzi do relacji z Parlamentem Europejskim traktując te kontakty jako priorytetowe. Zwraca uwagę na znaczenie szybkiego dochodzenia do konsensusu i rolę instytucji europejskich, które mają służyć obywatelom Europy. Przypomina rzeczy do bólu podstawowe, jak na przykład to, że propozycje legislacyjne powinny być oparte na dowodach, szeroko konsultowane, zawierające ocenę skutków regulacji i zweryfikowane pod względem formalnym. Podkreśla, że będzie wymagać najwyższych standardów transparentności i etyki od całego kolegium. Nie może być miejsca na wątpliwości, co do naszego zachowania i uczciwości – deklaruje von der Leyen. Na koniec wreszcie wyraża nadzieję, że komisarze będą wykorzystywać utalentowane osoby z całej Europy przy obsadzie stanowisk w swoich gabinetach. Co by nie mówić, to wyraźny głos krytyki wobec dotychczasowych praktyk Komisji.

Należy się cieszyć, że przewodnicząca von der Leyen identyfikuje źródła problemów i mówi o nich przy otwartej kurtynie. Jednak wzmocnienie naczelnego przywództwa Komisji Europejskiej i wyraźne podporządkowanie komisarzy zadanym priorytetom niesie pewne niebezpieczeństwo. Widać je analizując przykładowo cele dla komisarz Stelli Kyriakides w ochronie zdrowia. Należą do nich w kolejności: dostępność leków, regulacja sektora wyrobów medycznych, e-zdrowie w kontekście jakości opieki i eliminowania nierówności, antybiotykooporność, polityka komunikacyjna w kwestii szczepień i Europejski plan walki z rakiem. Trudno tę listę określić mianem wyczerpującej. Oczywiście można to tłumaczyć ograniczonym mandatem Komisji w kształtowaniu narodowych systemów ochrony zdrowia, jednak kilku spraw brakuje. Zaliczyłbym do nich chociażby donośne rezultaty prac DG SANTE w zakresie VBHC, czy ogólnie identyfikowania dobrych praktyk służących efektowności systemów ochrony zdrowia.

Z drugiej strony odgórne narzucanie priorytetów nie tylko porządkuje pracę, ale także pozwala przecinać toczące się latami dyskursy. Przykładem, gdzie przewodnicząca von der Leyen przełamuje dotychczasowy trend Komisji w obszarze zdrowia, jest rola pacjenta w zarządzaniu danymi dotyczącymi swego stanu zdrowia. Unia przez dziesięciolecia stała na stanowisku ograniczającym w tym zakresie prawa pacjenta, stawiając interesy ogółu ponad interesami jednostki w kwestii danych medycznych. Mission Letter do komisarz Kyriakides daje nadzieję wprowadzenia równowagi interesów. Przewodnicząca von der Leyen in extenso stwierdza, że w trakcie wymiany danych medycznych na rzecz rozwoju badań i opracowywania strategii w zakresie profilaktyki zdrowia „należy zapewnić obywatelom kontrolę nad własnymi danymi osobowymi”. Podpisuję się pod tą deklaracją obiema rękami i czekam na konkretne rozwiązania.

JAKA BĘDZIE NOWA KOMISJA EUROPEJSKA? W ZAŁOŻENIACH MA BYĆ BARDZIEJ SKUPIONA NA CELACH SŁUŻĄCYCH OBYWATELOM EUROPY. KOLEGIALNA, SPÓJNA I WSPÓŁDZIAŁAJĄCA W SWOIM GRONIE. WSŁUCHUJĄCA SIĘ W GŁOS PARTNERÓW ORAZ KOMUNIKUJĄCA SWOJE PROPOZYCJE I DECYZJE. SPRAWNA I UCZCIWA. PYTANIE TYLKO, CZY KOMPOZYCJA OPARTA NA KOLEGIALNOŚCI I RZĄDACH SILNEJ RĘKI STANOWI OPTYMALNE ROZWIĄZANIE? W SUMIE NIC NIE STAŁO NA PRZESZKODZIE, ABY TE ZASADY WDROŻYĆ JUŻ POD PRZEWODNICTWEM JEAN-CLAUDE JUNCKERA.

On także w swoich Mission Letters pisał o koniecznej reformie Komisji, potrzebie otwartości na zmiany, silnym współpracującym zespole, przełamywaniu silosowej mentalności, koncentrowaniu się na sprawach ważnych i dążeniu do czytelnych rezultatów. Jak można wnioskować z wypowiedzi przyszłej Przewodniczącej Komisji Europejskiej, nie przyniosło to w pełni oczekiwanych rezultatów.

Czy przekonuje mnie obecna narracja? – Nie do końca. Chciałbym jednak by okazało się, że moje obawy nie były uzasadnione. Życzę przewodniczącej Ursuli von der Leyen spełnienia ambitnych celów dla dobra europejskiej wspólnoty i każdego jej obywatela.

Robert Mołdach
24 września 2019 r.

Do profilaktyki i leczenia otyłości zabieramy się jak do jeża

IZiD

O problemach profikatyki i leczenia otyłości rozmawiam z prof. Agnieszką Mastalerz-Migas, konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny rodzinnej.

– Wszyscy [przedstawiciele środowiska medycznego] dzisiaj wiemy, że otyłość jest chorobą. Jest kod ICD-10 na rozpoznanie tego schorzenia. Ja mam wrażenie, że dużo mówi się o otyłości jako problemie, jako problemie zdrowia publicznego jak i o problemie już stricte klinicznym ponieważ otyłość wiąże się na ogół z wielochorobowością czyli z wieloma chorobami współistniejącymi. Dlaczego nam to wszystko nie wychodzi? Czyli mówimy, martwimy się a jednocześnie zabieramy się do tego jak do przysłowiowego jeża.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy. Problem jest złożony. Profesor wyjaśnia dlaczego tak jest oraz opisuje działania, jakie powinny zostać podjęte w najbliższej przyszłości by go rozwiązać.

 


POZ wkracza w kolejny etap

Matthia Zomer (Pexels)

W ramach opieki koordynowanej od 1 października tego roku poradnie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) mają przejąć prowadzenie części pacjentów przewlekle chorych, zmagających się z cukrzycą, wybranymi chorobami układu krążenia, układu oddechowego oraz chorobami tarczycy. Lekarze POZ będą mogli zlecać więcej badań niż do tej pory.

Środowiska lekarskie alarmują, że bez dofinansowania POZ opieka koordynowana pogrąży przychodnie w małych miejscowościach i na wsiach. Minister zdrowia chce wprowadzać zmiany jak najszybciej, a później ewentualne korekty.

„Na opiekę koordynowaną czekamy z dużą dozą optymizmu, jednak trudno jest cieszyć się z tak fantastycznych projektów, kiedy małe poradnie przytłacza codzienność – braki kadrowe i problemy z utrzymanie placówek z powodu rosnących kosztów. Obecnie jedynym ratunkiem dla małych poradni, a więc bezpośrednio dla pacjentów jest sprawiedliwa i rzetelna wycena świadczeń opieki koordynowanej, która pozwoli utrzymać placówki, a nawet wejść do systemu kolejnym, aby możliwie zabezpieczyć chorych, zwłaszcza tych spoza dużych miast. Naprawdę obawiamy się widma zamykania poradni. Co wtedy powiemy naszych pacjentom? Co powie rząd, kiedy wyborca z małego miasteczka i wsi zapyta, dlaczego jest gorszy niż jego kuzyn z dużego miasta?” – mówi Marek Sobolewski – lekarz rodzinny pracujący w małej miejscowości na Lubelszczyźnie, cytowany w jednym z komunikatów Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Tymczasem minister zdrowia Adam Niedzielski chce jak najszybciej wprowadzać zmiany w POZ. „Reforma POZ jest podzielona na etapy, przygotowaliśmy ją w różnych konfiguracjach zespołu, który pracował nad koncepcją. Zespół nieco się zmniejszył ze względu na brak skłonności do współpracy Porozumienia Zielonogórskiego. Ocena ekspertów jest jednak zgodna, że wprowadzane zmiany są słuszne: poszerzenie diagnostyki i wprowadzenie modelu opieki koordynowanej. To nie jest łatwe przedsięwzięcie, stąd pewne głosy niezadowolenia. Zdaję sobie z tego sprawę, jednak idealne rozwiązania nie istnieją. Chcemy jak najszybciej wdrażać wypracowane rozwiązania. Jeśli będzie konieczność ich korygowania, będziemy to robić” – powiedział minister zdrowia w wywiadzie dla tygodnika „Wprost”.

Nie czekając na korekty ze strony resortu zdrowia lekarze POZ już przygotowują się do nadchodzących zmian – wymieniają doświadczenia podczas wizyt studyjnych w placówkach POZ, debat i konferencji poświęconych opiece koordynowanej.

W dniach 2-3 września 2022 r. w Tarnowie odbyła się konferencja „POZ  NAJ  KOORDYNACJĘ. Kierunki rozwoju Podstawowej Opieki Zdrowotnej”, zorganizowana przez IFIC Polska, Związek Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości SPOIWO oraz Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej. W trakcie dwóch dni konferencji dyskutowano m.in. o planach na uporządkowanie i skoordynowanie działań skierowanych do pacjentów w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. W dyskusji uczestniczyli m.in. Agnieszka Mastalerz-Migas – Konsultant Krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, Michał Dzięgielewski – Dyrektor Departamentu Lecznictwa Ministerstwa Zdrowia, Tomasz Zieliński – Prezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, Artur Prusaczyk – Wiceprezes Związku Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości SPOIWO i Justyna Marynowska Wiceprezes Związku SPOIWO.

„Niezwykle ciekawe seminaria, żywa dyskusja. Dużo dobrych przykładów, rozwiązań” – skomentował na Twitterze Artur Prusaczyk. „A dziś ciąg dalszy #POZnaj_Koordynację – warsztaty dotyczące wdrożenia, dużo pytań i wątpliwości, ale jednocześnie- dużo pozytywnej energii osób chętnych do zmiany i poprawy jakości opieki w POZ. Bardzo merytoryczne dyskusje” – dodała Agnieszka Mastalerz-Migas.

​Wcześniej, 30 sierpnia odbyła się wizyta studyjna Federacji Porozumienia Zielonogórskiego w Centrum Medyczno-Diagnostycznym w Siedlcach. „Koordynacja w POZ zbliża się. @MZ_GOV_PL i @NFZ_GOV_PL jeszcze nie są przygotowani, ale my jako lekarze POZ zrzeszeni w #LZLRP chcemy zrobić tyle ile możliwe, aby być przygotowanymi. Dziś wizyta studyjna w @Centrum_MD u @Paweuk1 i @ArturPrusaczyk. Dziękujemy za wymianę doświadczeń” – poinformował na Twitterze Tomasz Zieliński, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.

„Reforma podstawowej opieki zdrowotnej wprowadzająca koordynację, współpracę i wymianę informacji między podmiotami POZ i AOS, jest krokiem milowym w procesie stopniowego przywracania właściwej piramidy świadczeń opieki zdrowotnej, budowy wartości systemowej opieki i poprawy dostępności usług dla pacjentów, szczególnie na obszarach depopulacyjnych. Buduje kulturę współpracy pomiędzy różnymi profesjonalistami medycznymi, co pozwala holistycznie prowadzić pacjenta po systemie” – głosi wypowiedź ekspercka Związku Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości SPOIWO przygotowana na Forum Ekonomiczne odbywające się w Karpaczu w dniach 6-8 września 2022 r. Zdaniem Związku, podstawą dobrej organizacji opieki koordynowanej są:

  • uporządkowanie procesów zgodnie z przyjętymi standardami
  • aktywna opieka medyczna
  • przeniesienie inicjatywy diagnostyczno–terapeutycznej z pacjenta na profesjonalistów medycznych
  • jasny podział obowiązków członków współpracującego ze sobą zespołu profesjonalistów medycznych i personelu pomocniczego
  • powołanie koordynatora nadzorującego proces prewencyjno-leczniczy pacjenta
  • wsparcie przyjętych rozwiązań przez system operacyjny przychodni i rozwój tego systemu (więcej TUTAJ)

W komentarzu przygotowanym dla redakcji IZiD Market Brief Artur Prusaczyk podkreśla, że opieka koordynowana jest wielką szansą zbliżenia holistycznej – kompleksowej medycyny rodzinnej – do pacjentów z małych ośrodków na obszarach wiejskich i depopulacyjnych. Jednak, aby z sukcesem zrealizować to wyzwanie, warunkiem koniecznym są dalsze zmiany legislacyjne, wsparcie techniczne, edukacyjne, właściwa wycena za efektywną pracę i dodatki związane z logistyką. „Doświadczenia krajowe i międzynarodowe pokazują, że niezbędna jest budowa zespołów profesjonalistów medycznych i personelu pomocniczego zarówno w ramach zespołu POZ jak i współpracy z AOS. Zmiana podejścia, polegająca na kaskadowaniu możliwych do przekazania obowiązków z lekarzy na pielęgniarki i położne i dalej na koordynatora czy rejestratorki. Równolegle wymaga to edukacji pacjenta i budowy zaufania dla nowych ról i organizacji opieki” – uważa Artur Prusaczyk (więcej TUTAJ).

Kolejna konferencja dotycząca zmian w POZ – „POZ NAJ Przyszłość” odbędzie się 4 października. Szczegółowe informacje będą wkrótce dostępne na stronie internetowej Związku Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości SPOIWO.

Opiece koordynowanej zostanie także poświęcona część sesji XI Kongresu Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, który odbędzie się w dniach 14-16 października 2022 r. we Wrocławiu (więcej TUTAJ).

Błędy zaważyły na ocenie

arch. red.

Minister Adam Niedzielski uzyskał u mnie na początku swojej drogi w ochronie zdrowia znaczący kredyt zaufania. Jego źródłem był sposób pracy nad strategią Narodowego Funduszu Zdrowia. Przypomnijmy, że otwarcie prac nad strategią NFZ było jedną z pierwszych decyzji Adama Niedzielskiego w roli prezesa funduszu. Oparcie strategii na schemacie zrównoważonej karty wyników, włączenie do dyskusji partnerów społecznych i ekspertów – podkreślmy – na roboczym etapie prac, uporządkowana metodyka, zawarcie w strategii mechanizmów jej dalszego doskonalenia w oparciu o sformalizowane wnioski płynące ze środowiska – to tylko przykłady budzącego wówczas nadzieje podejścia Adama Niedzielskiego przy wdrażaniu strategii funduszu w duchu harvardzkiej szkoły kształtowania wartości publicznej. Doceniałem globalną myśl tych działań i spodziewałem się jej kontynuacji w ministerstwie zdrowia.

Po objęciu roli ministra zdrowia coś jednak w tej maszynie się zacięło. Minister nie wykonał oczywistych dla mnie posunięć, które mogły zmienić status quo:

  • Co prawda dokonał reorganizacji departamentów, ale zbyt długo zwlekał z powołaniem swojego gabinetu funkcjonując w przekonaniu, że praca u podstaw, kontynuacja i doskonalenie jest cenniejsze od zdecydowanej transformacji odsuwającej w cień pewne osoby i ich nieskuteczne metody i nawyki.
  • Nie skupił się na zadaniach politycznych i nie powołał sekretarza stanu, który zdjąłby z niego ciężar koordynacji prac ministerstwa i jego agend nad politykami publicznymi i ich implementacją. Starając się mieć decydujący wpływ na sprawy operacyjne zaniedbał pracę na zapleczu politycznym. Płaci dziś za to wysoką cenę starając się bez odpowiedniego zaplecza uzyskać wsparcie dla proponowanych przez siebie rozwiązań. W rezultacie jego głos przegrywa w szumie licznych suflerów premiera.
  • Nie dokonał wreszcie gruntownej transformacji centrum zarządzania na sposób jaki zaczął kiełkować w NFZ. Z centrum politycznego nie wydzielił centrum kompetencyjnego, swoistego ministerialnego think-tanku, tworzącego ważny filar współczesnego zarządzania publicznego. Kontynuował za to rozproszony model, w którym powoływane zespoły problemowe uzyskiwały w ramach zlecenia wąskie pole manewru a brak synergii między nimi prowadził do nieskutecznych, nieskoordynowanych rozwiązań.

Z pewnością epidemia Covid-19 i napaść zbrojna Rosji na Ukrainę nie była sojusznikiem ministra Niedzielskiego. Tym bardziej warto zwrócić uwagę na kilka pozytywnych dokonań. Zaliczyłbym do nich:

  • W pierwszej kolejności zbudowanie pozytywnych relacji ze środowiskiem skupionym wokół Prezydenta RP, głównie w ramach prac nad funduszem medycznym, tym bardziej jeśli spojrzeć jak te relacje układały się w okresie wcześniejszym za czasów ministra Łukasza Szumowskiego.
  • Zapewnienie legitymizacji i wsparcia dla zmian w dziedzinie cyfryzacji systemu opieki zdrowotnej, co miało swój początek jeszcze w czasie, gdy pełnił rolę prezesa Funduszu.
  • I podobnie, zapewnienie legitymizacji i wsparcia dla zmian w obszarze refundacji leków i legislacji wyrobów medycznych prowadzonych przez ministra Macieja Miłkowskiego, które także zahaczyły o ważne kwestie jakości opieki, wskaźników i narzędzi premiujących.

Podsumowując, minister Niedzielski mógł w mojej ocenie osiągnąć znacznie więcej, gdyby nie popełnił błędów wskazanych na wstępie.

Otrzymuj informacje od IZiD
ikona ikona ikona