Arch. wł.

A gdyby w miejsce szpitala lub poradni powstała galeria zdrowia, gdzie byłyby sklepy ze zdrową żywnością, usługi dietetyków, terapeutów, rehabilitantów, psychologów, dostęp do tak potrzebnej nam diagnostyki, gdzie byłby lokalny SOR i lądowisko, gdzie w nagłych przepadkach pacjent mógłby być zaopatrzony i przewieziony do ośrodka regionalnego?

 REKOMENDOWANE, Finansowanie, Ład organizacyjny, Opinie, Reformy, Zdrowie publiczne

Galeria zdrowia, czy szpital?


UDOSTĘPNIJ
mailtwitterFacebooklinkedinmailtwitterFacebooklinkedin

Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia już od wielu lat próbują z mniejszym lub większym skutkiem zdiagnozować problemy polskich Szpitali. Zresztą nie tylko oni. Wielu ekspertów, wysoko postawionych polityków próbuje znaleźć odpowiedz na kluczowe pytanie, dlaczego jest tak źle? Następnie przez kolejne ekipy słyszymy o kolejnym wspaniałym antidotum na problemy polskiej służby zdrowia. Niestety, chyba możemy śmiało postawić tezę, iż kolejne reformy tak naprawdę nie zmieniły nic. Chyba każdy z nas czuje, że wygaszanie problemów bez podjęcia radykalnych kroków będzie przedłużać agonie polskiej służby zdrowia.

W tym miejscu postawiłbym pytania. Co może być takim radykalnym krokiem? A może już najwyższy czas, aby zastanowić się nad zastąpieniem szpitala nową formą udzielania świadczeń zdrowotnych?

Żyjemy w erze informacji a NFZ posiada bezcenną bazę danych. Dokonując ich analizy, z wykorzystaniem innowacyjnych narządzi BI, możemy zauważyć, że w ponad 60 proc. hospitalizowanych można już dziś leczyć w formach alternatywnych do całodobowej opieki szpitalnej. Nie dość, że niepotrzebnie hospitalizujemy pacjentów w szpitalach to jeszcze w ok. 30 proc. tych przypadków przedłużamy czasy pobytów.

Potwierdzeniem i uzupełnieniem tego stanu rzeczy jest fakt, iż na ok. 7 mln hospitalizacji rozliczonych grupami JGP i udzielonych w 2019 roku tylko ok. 13 proc. stanowią świadczenia kompleksowe, a aż ok 30 proc. to hospitalizacje diagnostyczno-obserwacyjne.  Na świadczeniach kompleksowych szpital zarabia, a hospitalizacje diagnostyczno-obserwacyjne są jedną z głównych przyczyn strat szpitali.

Wyraźnie można zauważyć asymetrię pomiędzy charakterem świadczeń, a formą ich udzielania. To ona doprowadza do zmniejszenia dostępności pomimo wzrostu finasowania. To również najlepszy przykład marnowania kapitału ludzkiego w ochronie zdrowia. Upraszczając, inwestujemy w przestarzałe formy leczenia i zamiast rozwiązywania problemów tylko je mnożymy.

Musimy zdawać sobie sprawę, że nieuchronnie czeka nas przewartościowanie sposobu myślenia o szpitalu i jego funkcjach. W celu stworzenia modeli efektywnej opieki konieczna będzie współpraca: medyków, specjalistów zdrowia publicznego, statystyków logistyków, deweloperów, analityków biznesowych, ekonomistów, badaczy danych, informatyków… Tylko taka kompleksowa współpraca pozwoli na skonsumowanie osiągnięć rozwoju technologii i farmakoterapii, logistyki itp. Pozwoli ona na stworzenie nowej przystosowanej do dzisiejszych potrzeb i rozwoju, formy udzielania świadczeń.

W latach 70-80. ubiegłego wieku nie mogliśmy siebie wyobrazić, że zlikwidują nam ulubione sklepy spożywcze, obuwnicze, księgarnie, kina, które były blisko naszego miejsce zamieszkania. Czy mogliśmy przypuszczać, że w ich miejsce powstaną galerie handlowe, które nie są już tuż za rogiem, ale gdzie mamy wszystko pod jednym dachem?

Może tak samo nie możemy sobie dziś wyobrazić, że mogłoby nie być naszego szpitala czy poradni.  A gdyby w ich miejsce powstała galeria zdrowia, gdzie byłyby sklepy ze zdrową żywnością, usługi dietetyków, terapeutów, rehabilitantów, psychologów, dostęp do tak potrzebnej nam diagnostyki, gdzie byłby lokalny SOR i lądowisko, gdzie w nagłych przepadkach pacjent mógłby być zaopatrzony i przewieziony do ośrodka regionalnego?

Oj, trochę się rozmarzyłem, lecz wiem, że zachowanie archaicznych struktur w konfrontacji z rozwojem technologii, rozwojem społecznym, zmianami demograficznymi oraz wzrostem deficytu kapitału ludzkiego jest bardzo kosztowne i pomimo wzrostu finansowania nic dodatkowego te struktury nam nie będą w stanie dodatkowego zaoferować.

 

 

 

 

 

 

 


O Autorze

Arch. wł.

Jarosław Kozera, MBA


  • Członek Rady Doradczej Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej
  • Ekspert rynku zdrowia
  • Projektant narzędzi BI w ochronie zdrowia



  •  


    Słowa kluczowe

    Otrzymuj informacje od IZiD
    ikona ikona ikona