IZiD

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), OECD, Bank Światowy, czy Parlament Europejski to instytucje, które mają wpływ na system ochrony zdrowia. Jakie znaczenie mają ich zalecenia, rekomendacje i wytyczne i czy część takich organizacji jak np. WHO nadal pełni swoją pierwotną funkcję, czy potrzebuje zmian, by wrócić na właściwe tory?

 REKOMENDOWANE, Dyskusje, Ład organizacyjny, Reformy, Wideo, Wystąpienia, Zdrowie publiczne

Kto rządzi polskim zdrowiem?


UDOSTĘPNIJ
mailtwitterFacebooklinkedinmailtwitterFacebooklinkedin

O tym dyskutowali uczestnicy seminarium „Kto rządzi polskim zdrowiem? Ramy kształtowania polityki zdrowotnej”, zorganizowanego przez Instytutu Zdrowia i Demokracji 24 maja 2023 r. Dyskusję prowadził Grzegorz Ziemniak, Partner IZiD, jej uczestnikami byli:

  • Prof. Paweł Wojciechowski, Przewodniczący Rady Programowej Instytutu Finansów Publicznych
  • Poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia
  • Tomasz Smura, członek Zarządu Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego
  • Łukasz Jankowski, Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej
  • Jacek Krajewski, Prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie
  • Igor Grzesiak, Wiceprezes Zarządu Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej
  • Adam Jarubas, europoseł

 

„Mega trendy globalne są silne w każdej dziedzinie życia i to powoduje określone konsekwencje, m.in. wpływ na rozwój gospodarczy. Jeśli spojrzymy na te mega trendy wymieniane od dawna debacie światowej, to są to demografia, zmiany technologiczne i zmiany klimatyczne. Polska wg OCED w perspektywie 2050 będzie miała wzrost gospodarczy niższy o 0,8 proc. niż pozostałe kraje UE –- powody to brak inwestycji i starzenie się społeczeństwa – mniej osób pracujących, więcej na utrzymaniu, co ma kluczowe znaczenie dla systemu opieki zdrowotnej. To zasadniczo zmienia rzeczywistość w kwestii usług opiekuńczych i polityki zdrowotnej. Wg danych OECD Polska jest w czołówce państw UE, jeśli chodzi o zgony z powodów behawioralnych, a do 2050 roku będziemy mieli największą po Słowacji umieralność w UE” – mówił prof. Paweł Wojciechowski, Przewodniczący Rady Programowej Instytutu Finansów Publicznych.

Dodał, że brak personelu medycznego to nie tylko kwestia pieniędzy. „Opieka medyczna powinna być finansowana tak, żeby była skuteczna. Problem polega na tym, że dziś jak mówimy o finansowaniu opieki zdrowotnej, to bardzo często zapominamy, że starzenie się ludności spowoduje przyrost kosztów nie w emeryturach, ale w opiece zdrowotnej i opiece długoterminowej, bo zmieni się profil funkcjonowania opieki zdrowotnej, nastąpi eksplozja kosztów. Nie jesteśmy w stanie nadgonić procesu starzenia się ludności, który u nas następuje znacznie szybciej niż w innych krajach europejskich, w związku z tym będzie potrzeba znacznie więcej pieniędzy. Mówi się o tym, że Unia Europejska będzie wydawała średnio 9 proc. PKB na opiekę zdrowotną. Dla mnie największym problemem jest wkluczenie w opiece zdrowotnej. Ci, którzy stoją w kolejkach, to ludzie, których nie stać, żeby skorzystać z prywatnej opieki zdrowotnej” – mówił prof. Paweł Wojciechowski.

„Jestem bardzo krytyczny, jeśli chodzi o funkcjonowanie WHO. Inaczej sobie to wyobrażałem w kwestii pandemii, ale także innych elementów, chociażby problemów z uzależnieniem od paleniem papierosów. Tu też, mówiąc delikatnie, WHO się nie popisuje. To jest temat na pogłębioną dyskusję. Mam wrażenie, że poszczególne rządy przestały się oglądać na działania WHO i robią swoje. Trudno powiedzieć, by ta organizacja była liderem pewnych zmian i trendów, co kiedyś miało miejsce. Ta instytucja wymaga nowego spojrzenia i reformy” – przekonywał natomiast Poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.

Poseł Latos odniósł się także do problemu płac w ochronie zdrowi i systemu kształcenia przyszłych kadr medycznych. „Płace w ochronie zdrowia w ostatnim czasie znacznie się poprawiły. Więc nie ma powodu, aby wyjeżdżać z powodów ekonomicznych. W perspektywie 5-10 lat będziemy mieli bardzo dużo lekarzy, ponieważ liczba osób na kierunku lekarskim w ostatnich siedmiu latach się podwoiła, a proces będzie postępował, bo przy uczelniach w mniejszych miejscowościach, niekoniecznie renomowanych, powstają wydziały lekarskie. Pojawia się tu problem na przyszłość. Mam nadzieję, że wymogi na nowych wydziałach będą wysokie. Finalnie więc kadry będzie bardzo dużo. Lekarz będzie poszukiwał miejsca do pracy czasem na drugim końcu Polski. Może być tak, że przy średnich wynikach z matury będzie można dostać się na wydział lekarski i tu widzę zagrożenie. Trzeba pilnować standardów kształcenia i poziomu absolwentów. Jest tu wiele trudności i znaków zapytania” – mówił Poseł Tomasz Latos.

Tomasz Smura, członek Zarządu Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego podkreślił, że obecnie udział USA w globalnej gospodarce to około 20 proc. „Chiny je doganiają. Pozycja Chin rośnie i ma to swoje odzwierciedlenie w ONZ i WHO. Chiny po 71 roku w większości spraw nie zajmowały stanowiska, dziś to największy kontrybutor w agendach ONZ. Chiny na długo przed pandemią budowały swoją pozycję w WHO, stąd oskarżenia ze strony USA o zatajanie informacji o pandemii. Problemy Chin to także demografia, starzenie się i kurczenie się populacji. W interesie Chin jest zdobywanie mocnej pozycji w organizacji, która zajmuje się demografią. Nasza dyplomacja powinna być czujna na to, co się dzieje, sprawdzać skąd dane rozwiązania pochodzą, bo nie muszą być one korzystne z punktu widzenia państw zachodnich. Musimy mieć swoich ludzi w agendach międzynarodowych”.

Natomiast Łukasz Jankowski, Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, nawiązał do problemu braku kadr i tworzenia kolejnych uczelni medycznych w Polsce. „Niemcy, podobnie jak Polacy, zwiększają nabór na studia medyczne. Minister zdrowia Niemiec ogłosił, że kończą z doktryną zatrudniania pracowników z krajów ościennych, bo jako stać ich na to, żeby kształcić własną kadrę medyczną, zadeklarował 5 tys. więcej miejsc na studiach medycznych. Natychmiast okazało się, że powstaje uczelnia na Malcie, która deklaruje kształcenie online przez pierwsze trzy lata, a potem podpisuje umowy ze szpitalami kształcącymi w Niemczech, wydaje dyplom maltańsko – niemiecki i żąda uznawania tego dyplomu w Niemczech, a za chwilę ci absolwenci będą przyjeżdżać również do Polski. Jak widać trudno jest mówić o naszych sprawach w oderwaniu od rynku międzynarodowego, na którym pracujemy” – mówił Łukasz Jankowski. Dodał, że jeśli chodzi o Polskę, to zwiększanie naboru na studia medyczne to nic złego, natomiast trzeba pilnować jakości i akredytacji. „Protestujemy przeciw takim sytuacjom, że uczelnia ma negatywną opinię Państwowej Komisji Akredytacyjnej, a mimo to szkoli w trybie warunkowym. Dziś to nie wynagrodzenie rozpala środowisko lekarskie do protestów. Faktem jest, że 85 proc. specjalików zarabia dobrze albo bardzo dobrze, pozostałe 15 proc. otrzymuje wynagrodzenie wg ustawy o płacy minimalnej. Pojawiły się inne problemy – mamy za mało lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia. Więc pytanie jak zachęcić lekarza do pracy w sektorze publicznym, jak poprawić warunki i bezpieczeństwo pracy” – podsumował Łukasz Jankowski.
Zdaniem Jacka Krajewskiego, Prezesa Federacji Porozumienie Zielonogórskie, źle zorganizowana podstawowa opieka zdrowotna wpływa na jakość całego systemu ochrony zdrowia.

„W dokumentach Komisji Europejskiej i OECD w kontekście Polski dużo mówi się o brakach kadrowych, problemie nadużywania papierosów i alkoholu, otyłości i chorobach układu krążenia. Średnia długość życia Polaka jest przynajmniej o trzy lata krótsza niż obywatela UE. Wskazuje się, że jedna z przyczyn to nastawienie na medycynę naprawczą. Środki, które trafiają do nas z UE, są kierowane w dużej mierze na inwestycje w infrastrukturę szpitalną, natomiast w mniejszym stopniu na podstawkową opiekę zdrowotną. Środki z UE powinny trafiać do POZ w postaci dedykowanych funduszy i to się dzieje. Dodatkowe kształcenie, cyfryzacja, infrastruktura – to obszary, które powinny być dofinansowane w POZ z funduszy europejskiej. Te narzędzia powstają i dopiero dowiemy się, w jaki sposób te środki mogą być pozyskiwane. A wystarczą naprawdę niewielkie kwoty, by podnieść poziom placówki sprawującej opiekę w miejscu zamieszkania pacjenta. Jest straszny dramat, jeśli chodzi o udział pacjentów w bezpłatnych programach profilaktycznych. Z roku na rok spada zgłaszalność pacjentów na badania w ramach tych programów. Realizacja programu Profilaktyka 40 plus zaskakuje niską frekwencją. Potrzebna jest praca nad tym, aby nasze społeczeństwo zaczęło dbać o zdrowie, a nie leczyło chorobę” – mówił Jacek Krajewski.

O wpływie organizacji pacjneckich na tworzenie prawa i legislację w ochronie zdrowia opowiadał Igor Grzesiak, Wiceprezes Zarządu Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej. „Bardzo się cieszę, że przestaliśmy mówić o pieniądzach, a zaczęliśmy mówić o jakości. Nie obawiałbym się napływu kadr. Średnia wieku lekarza w POZ to 52 lata, więc za 10 lat będziemy musieli się zmierzyć z tym problemem. Jakość zawsze będzie doceniana i dobrze wykwalifikowany lekarz zawsze znajdzie pracę. Kompetencje będą kluczowe, a za kompetencjami powinny iść pieniądze. Organizacje pacjenckie są coraz częściej postrzegane jako partner do współtworzenia różnego rodzaju rozwiązań. Chcielibyśmy, aby głos pacjentów był bardziej słyszalny. Mamy ograniczone zasoby kadrowe. Jeśli mamy do skonsultowania akt prawny, to musimy zebrać sztab ludzi, którzy znają się na legislacji, a dodatkowo mają doświadczenie w tej czy inne j jednostce chorobowej. Z tym jest największy problem oraz z włączaniem organizacji pacjentów w konsultacje. Czasem się zdarza, że na konsultacje są tylko cztery dni – to nie powinno tak wyglądać. Często nasze poprawki nie są uwzględnianie. To są kwestie, nad którymi warto popracować” – podkreślił Igor Grzesiak.

Europoseł Adam Jarubas przypomniał, że ostatnio na szczeblach UE zaprezentowano pakiet zmian dotyczących rynku farmaceutycznego. „Chciałbym zwrócić uwagę na dysproporcje w dostępie do leków w państwach członkowskich UE. Ocenia się, że w tej chwili w Polsce, nowe leki są dostępne średnio dwa lata później niż w Niemczech i nie dotyczy to tylko procedur objęcia refundacją. Takie sytuacje kłócą się z ideą jednolitego rynku. Kolejny problem to utrudniony dostęp do substancji czynnych – jak spowodować, żeby w większości substancje czynne były produkowane w Europie. Spodziewamy się, że jesienią rozpoczną się procedury negocjacyjne całego pakietu rozwiązań, a prace zakończą się jeszcze w tej kadencji”.

Podsumowując debatę Grzegorz Ziemniak, Partner IZiD zaapelował: „Działajmy aktywnie, nie bójmy się szczebla międzynarodowego, a może uda się uzdrowić ramy kształtowania polityki zdrowotnej”.

Debata odbyła się pod patronatem: Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, Instytutu Finansów Publicznych, Naczelnej Izby Lekarskiej, Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Patronaty medialne: MarketBrief, ISB Zdrowie.


O Autorze

Grzegorz Ziemniak

Grzegorz Ziemniak


  • Partner w Instytucie Zdrowia i Demokracji

  • Tematy naszych publikacji:


     

    O Autorze

    arch. wł.

    Joanna Piszcz


  • Redaktor Naczelna MarketBrief

  • Tematy naszych publikacji:


    Głos ekspertów

    Słowa kluczowe

    Otrzymuj informacje od IZiD

    Adres e-mail będzie wykorzystywany zgodnie z Polityką Prywatności dostępną pod adresem https://www.izid.pl/polityka-prywatnosci/ wyłącznie do przesyłania Ci naszego newslettera oraz informacji o działalności Instytutu Zdrowia i Demokracji.

    ikona ikona ikona