Quino Al

„Samotny biały żagiel” – ten tytuł książki Walentina Katajewa doskonale oddaje obecną sytuację ministra zdrowia…

 REKOMENDOWANE, COVID-19, Ład organizacyjny, Opinie, Zdrowie publiczne

Samotny biały żagiel

Joanna Piszcz | 26.01.2022

UDOSTĘPNIJ
mailtwitterFacebooklinkedinmailtwitterFacebooklinkedin

Rezygnacja większości członków Rady Medycznej przy premierze Mateuszu Morawieckim, dymisje kolejnych wiceministrów zdrowia, pomijanie ministra przy części rządowych spotkań dotyczących pandemii – z takimi problemami mierzy się Adam Niedzielski. Dodatkowo, część wypowiedzi ministra nasuwa pytanie, czy sam kapitan tego okrętu nie rozważa zejścia z pokładu.

Z niedawnego wywiadu Adama Niedzielskiego dla „Rynku Zdrowia” widać jasno, że minister dystansuje się od opinii kwestionujących naukowe dane dotyczące pandemii i skuteczności szczepionek przeciw COVID-19. „Jesteśmy też przyzwyczajeni do pewnego szumu informacyjnego i loży recenzentów, która z pozycji fotela jest w stanie wypowiadać wszelakie sformułowania. Jest pewnego rodzaju zapotrzebowanie na takie zachowania. Z jednej strony media kreują popyt na informację, z drugiej strony nie ma takiego tematu, na którym można się polansować tak, jak na pandemii. Stąd wysyp ekspertów, którzy wiedzą wszystko na ten temat i bardzo łatwo im przychodzi recenzowanie. Czy pani widzi co się dzieje z mediami społecznościowymi. One stają się siedliskiem hejtu i – mówiąc kolokwialnie – kloaką, bo tam już jest więcej wyzwisk, szargania i zajmowania się pluciem, niż merytorycznych odniesień” – mówił minister w wywiadzie dla „Rynku Zdrowia”. Problem jednak w tym, że wśród tych pseudoekspertów są nie tylko wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, ale także sami posłowie – antyszczepionkowcy, którzy jak słychać było wielokrotnie z głosów płynących z Rady Medycznej, mają decydujący wpływ na decyzje rządu dotyczące pandemii.

To także ci sami antyszczepionkowcy, z którymi spotkali się premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński, z pominięciem najważniejszej osoby w tym układzie – ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Spotkali się, by przekonywać do poparcia tzw. ustawy Hoca dotyczącej weryfikacji covidowej pracowników, która wywołała ferment w koalicji rządzącej i wystawiła na poważną próbę cierpliwość ministra zdrowia. „Nie, nie otrzymałem zaproszenia. To było spotkanie, które odbyło się w konfiguracji, o której państwo doskonale wiecie. To było spotkanie o charakterze politycznym, na którym nie była ustalana, z tego co mi wiadomo, polityka epidemiczna. Była dyskusja o ustawie, która jest procedowana w Sejmie” – wyjaśniał dziennikarzom Adam Niedzielski dzień po spotkaniu.

Czarę goryczy przelała wypowiedź małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która nazwała szczepionki przeciw COVID-19 eksperymentem medycznym. Adam Niedzielski dość ostro skomentował jej wypowiedź: „Decyzja o pozostawieniu małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak na stanowisku to branie na siebie odpowiedzialności za to, jaki wpływ jej wypowiedź może mieć na ludzi, którzy nie podejmą decyzji o szczepieniu. (…) Znajduje się osoba, jeśli można tak powiedzieć oświecona, która uważa, że potrafi przeciwstawić się swoim nikłym autorytetem całemu światu nauki. (…) Ja oczywiście potępiam wszystkie takie oznaki braku rozumu i apeluję o pewnego rodzaju wstrzemięźliwość” – ocenił Adam Niedzielski.

Pani kurator pozostaje nadal na stanowisku, a minister zdrowia ma jeszcze jedno pole do sporu z jej zwierzchnikiem – ministrem nauki i szkolnictwa wyższego Przemysławem Czarnkiem. Nie słychać bowiem o wprowadzeniu zapowiadanych obowiązkowych szczepień dla nauczycieli, zapowiadanych przez ministra zdrowia. Wystarczyło, że minister, nomen omen edukacji, tupnął nogą i Adam Niedzielski ponownie został osamotniony tym razem na polu walki o powszechność szczepień. Tematu praktycznie nie ma.

Minister postawił jednak ultimatum. Z doniesień „Onetu” wynika, że PiS już szuka „po cichu” kandydata na nowego ministra zdrowia, na wypadek, gdyby ustawa Hoca nie przeszła przez Sejm, a Adam Niedzielski podał się do dymisji. „Minister zdrowia Adam Niedzielski postawił ultimatum: albo ustawa o weryfikacji paszportów covidowych przez pracodawców zostanie szybko uchwalona, albo on złoży dymisję. I choć uzyskał zapewnienie, że ta ustawa będzie dla rządu teraz priorytetem, to w kierownictwie partii rządzącej ruszyły po cichu poszukiwania kandydatów na szefa resortu zdrowia” – informuje „Onet”.

Ale osób do pracy w Ministerstwie Zdrowia potrzeba znacznie więcej niż tylko ewentualnego kandydata na samego ministra. W ostatni piątek do dymisji podał się podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Gadomski, odpowiedzialny m.in. za prace nad ustawą o reformie szpitalnictwa, rozwój Krajowej Sieci Onkologicznej, prace nad powołaniem Funduszu Medycznego oraz stworzeniem Planu dla Chorób Rzadkich. Wcześniej z resortu odeszła podsekretarz stanu Anna Goławska, nadzorująca Centrum e-Zdrowia. Należy też zauważyć, że wiceminister zdrowia, sekretarz stanu Waldemar Kraska, nie wypełnia tej politycznej roli i nie wypełnia w 100% luki po sekretarz stanu Józefie Szczurek – Żelazko. Wygląda na to, jakby zajmował się głównie przekazywaniem informacji o epidemii i danych dotyczących liczby nowych zakażeń.

Z ministrem Adamem Niedzielskim pozostali więc – poza Waldemarem Kraską, podsekretarz stanu Maciej Miłkowski odpowiedzialny za politykę lekową i podsekretarz stanu Piotr Bromber odpowiedzialny głównie za dialog z protestującymi pracownikami ochrony zdrowia. Gabinet ministra, nie licząc jego samego, to obecnie trzy osoby i dyrektor generalna resortu. Dla porównania, minister zdrowia Łukasz Szumowski, miał do dyspozycji pięciu zastępców, a obecny minister finansów ma ich siedmiu.

Tymczasem na razie nie słychać, by minister Adam Niedzielski szukał kandydatów na pojawiające się wakaty. A na stole leżą poważne projekty ustaw, wymagające ogromu pracy, m.in. projekt ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa, nowelizacja ustawy refundacyjnej, projekt ustawy o jakości w ochronie zdrowia, a dodatkowo nie rozwiązany do końca problem płac w ochronie zdrowia i Białe Miasteczko wygaszone z powodu pandemii, a także trwające pilotaże Krajowej Sieci Kardiologicznej i Krajowej Sieci Onkologicznej. Giełda nazwisk kandydatów do pracy w resorcie zdrowia tym razem prezentuje się dość ubogo. Jedyne nazwisko, jakie pojawia się w tym kontekście, to poseł PiS Bolesław Piecha jako ewentualny następca Adama Niedzielskiego. Czyżby nie było chętnych do codziennej walki na polu pandemii, dokonywania wyborów między wiedzą medyczną i własnymi poglądami a dyktatem antyszczepionkowców, którym ulega koalicja rządząca?


O Autorze

arch. wł.

Joanna Piszcz


  • Redaktor Naczelna Market Brief

  • Tematy naszych publikacji:


     


    Głos ekspertów

    Słowa kluczowe

    Otrzymuj informacje od IZiD
    ikona ikona ikona